Tomasz Menzel Tomasz Menzel
25
BLOG

To dobry dramat jest...

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 0

Ach piękne czasy, kiedy to minister edukacji, mówi, że coś jest "dobre". Ja też, potrafię mówić, że dobre są lody pistacjowe, jogurty naturalne i wędlinka prosto od mojej samozwańczej babci. Dobrem jest dla mnie wiele rzeczy - tylko, że "dobrem", może określić to co się konsumuje - rozważać w tych kategoriach literaturę, jest szkodliwe dla społeczeństw (jest to coś pokroju argumentacji - "podoba mi-się" - tylko, że to niczego nie wnosi do dyskusji. Można to nazwać zwykłym wyrażeniem - braku słów i (albo) wiedzy na dany temat.

Oczywiście, zaraz pan Roman Giertych, spłyci cały burdel, który narobił do rangi ideologicznej albo do tego, że to wszystko wina "Gazety Wyborczej". Posądzi premiera Jarosława Kaczyńskiego o szerzenie "cywilizacji śmierci", przywoła słowa papieża mówiące o tym, że "Kafka to zły poeta był" i tak dalej, i tak dalej. 

Następuje także banalizacja przez polskich radykałów i prawicowców, opinii mediów zagranicznych i głosu społeczeństwa, a to trwa już od dłuższego czasu - ideologiczne trwanie przy swoim jest pewnego rodzaju samobójstwem politycznym - Ci, którzy wmawiają, że im przynależy prawda, są dzisiaj skazani na potępienie. Hitler, też wierzył uparcie w swoje racje i się przeliczył (ponieważ przegrał już na początku - jako człowiek).

Zauważyłem, że minister Roman Giertych schodzi powoli z tonu:

Na Gombrowicza nie zgodzę się; nie dlatego, żebym miał coś przeciwko niemu, tylko dlatego, że nie ma miejsca.

W takim razie o co już tutaj chodzi? O "przerażenie" jakiego doświadczył Roman Giertych, czy o próbę wciśnięcia literatury, która pomija ważną przemianę języka ukazaną właśnie w książkach Gombrowicza? Chodzi w końcu o pomijanie tych, którzy nie uznawali zaściankowego patriotyzmu, czy też o to, że nie ma miejsca na Gombrowicza w kanonie? Żydzi, też nie mieli miejsca w państwie nazistowskim.

Sądzę też, że minister edukacji, jak już wartościuje, to zwykłe - "dobre i złe", to za mało. Minister edukacji, powinien wystrzegać się tak prostych osądów rzeczywistości.

Na deser zostawię sobie, tego nieszczęsnego Henryka Sienkiewicza - Kafkę i Goethego zastąpić średnim, Sienkiewiczem - jest to już nie tyle kpina z kultury ludzkiej (nie tylko, europejskiej czy polskiej). Jest to kpina z tej literatury, która rozgrzewała i rozgrzewa nadal wielkie problemy człowieka. Jest to kpina z literatury, która ma uniwersalny wymiar - gdzie w tym momencie uniwersalność staje się zaletą, a nie wadą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka