W Polsce trwa debata na temat Gombrowicza w kanonie lektur. Od dawna i zdaje się nie mieć końca.
Dyskusja dotyczy tego, czy Gombrowicz "wielkim poetą był", na tyle wielkim, żeby zasługiwać na miejsce w kanonie.
Czy to nie śmieszne, że pisarz, który wyśmiewał taką postawę w "Ferdydurke" stał się teraz jej ofiarą? Kto go tak upupił?
___
(osoby przyzwyczajone do moich dłuższych wpisów - wybaczcie, wakacje...)


Komentarze
Pokaż komentarze