O dziesiatkow lat , nie tylko w Polsce krazyl mit o niemieckiej pedanteri i perfekcji organizacyjnej.
Podczas nieszczesnej Love Parade ( nawet nie wiedzialem ze to festival muzyczny) MIT ten zostal nieszczesliwie zadeptany, na smierc .
A przeciez nie byla to pierwsza tak masowa impreza w Niemczech.
Poczatek nieszczescia moim zdaniem wynika z niedoszacowania skali przedsiewziecia . Jesli czytam, ze szacowano uczestnikow na od 800 tys do 1,4 mln to margines bledu prawie 50% musial zwiastowac bledy organizacyjne.
Idityzmem bylo dopusczenie w okolice miejsca koncertu tak duzego nadmiaru chetnych o ktorych bylo wiadomo, ze na koncert wejsc nie maja szans. Oni nie powinni sie tam wogole zblizac.
Teraz gdy ja czytam ze smiercionosny TUNEL zablokowano na wyjsciu a nie na WEJSCIU , to to juz samo w sobie zakrawa na zbrodnie. Zupelnie nie rozumiem co mimo wszystkow uzasadnialo i wywolalo panike ktora usmiercila 19 i byla przyczyna ciezkich obrazen nastepnych 400 osob.
Przypomninam sobie jak kiedys w Klodzku bezmyslny przewodnik wpuscil razem do lochow 3x tyle osob niz jest dozwolone na raz. Ale tam szlo sie w kucki po ciemku, bez mozliwosci odwrotu. Musialo zbraknac tlenu do oddychania i ja osoba o chorym sercu umarlbym wtedy gdyby nie obawa o zycie dzieci ktore byly pod moja opieka. Gdybym ja spanikowal one z pewnoscia tez. A krzyki innych grup juz zaczynaly napiecie potegowac . Obeszlo sie bez nieszczescia.
Dlatego po osdobistych doswiadczeniach jestem w stanie zjawisko jako tako zrozumiec, ale nijak nie moge usprawiedliwic blednych decyzji jakie sie tam dalo zauwazyc.
Mam nadzieje , ze sztaby organizacyjne EURO '12 przeprowadza dokladna analize zjawiska i wyciagna wnioski. Bowiem kibic pilkarski to jednak sam w sobie. moim zdaniem , stanowi powod do zadumy...


Komentarze
Pokaż komentarze (15)