Od rana bebenia w rozmaitych wiadomosciach o tym , ze strona rosyjska przekaze Polsce dokumentacje remontu rzadowej Tutki.
I nikt nawet sie nie zajaknie, na Salonie niestety tez, ze to najbardziej szokujaca wiadomosc, od pierwszej informacji o wypadku 10 kwietnia.
Dlaczego szokujaca? To pytanie tez nie miesciloby sie w glowie nikomu zyjacemu w normalnym panstwie.
Przeciez my mowimy o remoncie RZADOWEGO samolotu, ktorym latali najwyzsi rzadowi dostojnicy. Zadziwia fakt , ze remont powierzono firmie na terenie nieprzyjaznego panstwa. Nieprzyjaznego, bowiem kraj ten nie jest czlonkiem NATO. W samolocie, w ktorym zapewne mowiono o najwiekszych , nie tylko polskich, sekretach. W samolocie, ktory w czasie remontu mozna bylo zamontowac WSZYSTKO co sie chcialo i czego zapewne nie przegapiono.
Remont takiej maszyny powinien odbywac sie pod nadzorem i pod STALA OCHRONA polskich sluzb specjalnych. W samolocie do ktorego nie powinien wejsc NIKT , kto nie bylby sprawdzony przez NASZYCH agentow. Nawet na chwile nie wolno bylo spuscic z oka rak monterow.
A tu my nie tylko nie slyszelismy nic na ten temat , ale dowiadujemy sie , ze dopiero teraz otrzymamy dokumentacje remontu ? To co ? nawet nie wiemy co wyprawiano z NASZYM, RZADOWYM samolotem. Nie mamy dokumentacji robot za ktore ZAPLACILISMY gruba kase i w koncu CENE ZYCIA polskiej elity politycznej?
I to wszystko oglaszaja przedstawiciele polskich wladz nawet bez mrugniecia POwieka?
Czuje sie tak obezwladniony, jak obezwladniona pod obecnymi rzadami Rzeczpospolita.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)