12 powodów.
Nie mniej, nie więcej (na razie) nastąpiło jednocześnie czynników, które doprowadziły do katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Taką wypowiedzią poczęstował nas wczoraj w wywiadzie Edmund Klich zajmujący się badaniem dokumentacji na temat tragicznego lotu.
Pytany był o nowe dokumenty, ktore miał otrzymać od przyjaciół Moskali, a których nie dostał. W przeciwieństwie do dziennikarzy, niezaniepokojony tym Klich dał do zrozumienia, że nie były to kluczowe materiały . Jak to wyraził, zawierały szczegóły, detale, nie wnoszące najwyraźniej nic nowego. Natomiast wcześniejsze akta wystarczająco zarysowały mu już całą zaistniałą sytuację i na ich podstawie ustalił 12 przyczyn, które doprowadziły do katastrofy TU-154. Ogólnikowo powiedział, że to nie tylko wina pilotów, ale przyczyna SYSTEMOWA. W organizacji szkoleń, przygotowania i organizacji lotów, tego lotu również.
Co najciekawsze powiedział również , że gdyby jeden z tych czynników został wyeliminowany, to do rozbicia samolotu by nie doszło. Coś nieprawdopodobnego!!! KOINCYDENCJA 12 CZYNNIKÓW prowadzi do katastrofy i śmierci tylu osób.
Jakoś nie pamiętam, by kiedykolwiek informacja o dowolnej katastrofie lotniczej podawała "rozbił się samolot z A do Z przyczyn było prawdopodobnie 12" . Ale co tam, my tu ustalimy mix 12 nakładających się na siebie zbiegów okoliczności, złych warunków pogodowych,wmieszamy do tego, że gdyby szkolenia były przeprowadzone lepiej nasi piloci lepiej by latali, a Arabski, Sikorski i reszta lepiej by wtedy organizowali. Przyprawimy to informacją, że prezydent naciskał, palec Boży tam pogroził,kazali lądować, bo zabiją a Ruskie jakoś w tym samym czasie nie mieli warunków odpowiednich do lądowania jakiegokolwiek samolotu, bo żarówki się przepaliły. I że historyczny czynnik zadziałał miejsca,czasu i okoliczności. Mamy mieszankę pt. "Oszukać przeznaczenie 6".
Najłatwiej ująć to można będzie jednym nie 12 czynnikami. KARMA. Tylko, że wtedy każdy jest odpowiedzialny za własne czyny i to co zgotował innym. Czyli trzeba by było szukać winnych temu niefortunnemu ciągowi przyczynowo-skutkowemu. A Klich podając 12 współwystępujących powodów chce tą winę rozmyć. Nie dość, że władza nie poczuła się do odpowiedzialności i nie zdymisjonowała, jak by to wszędzie indziej na świecie miało miejsce, to jeszcze teraz zamydlą nam oczy pomocną dokumentacją sąsiadów ze wschodu w dojściu do parszywej dwunastki. Jedynej słusznej teorii, z której, już zmęczony impotencją rządu, przeciętny Polak nic nie zrozumie...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)