Koledzy z PO założyli się z J. Palikotem, że nie jest on w stanie wymyśleć takiego obrazoburczego słowotoku, który na tyle zbulwersuje partię (i ) Tuska i opinię publiczną, że usuną go ze sceny politycznej.
Próbuje "miernota przeklęty", tu "po-tworzy", tam chlapnie i nic...
Dajcie biednemu spokój koledzy, wygraliście. Przecież on już mógłby tymi swoimi farmazonami słownik "PO-TWORÓW" zapełnić. A dalej Wasze szeregi zasila.
Tak sobie wydedukowałam.
No bo jak inaczej można tłumaczyć taki poziom rozmów o polityce i politykach. Jakie są bodźce skłaniające Palikota do solenia takich bzdur...Samo bycie idiotą nie wystarcza.


Komentarze
Pokaż komentarze