Kontynuując serię "Kalejdoskop puczu", będącą następstwem zawarcia między mną a blogerem Alexem Disease zakładu, że na przestrzeni najbliższego półtora roku dojdzie do puczu, przedstawiam następną okoliczność, która nieuchronnie prowadzi do owego puczu. Mianowicie w dniu dzisiejszym pan Sędzia w stanie nieczynnym, (podobno jeden z najuczciwszych - i pewnie dlatego w stanie nieczynnym, - a opinię tę, o jego uczciwości, mam od osoby naprawdę kompetentnej), były szef NIK a obecnie europoseł PiS, Pan Janusz Wojciechowski napisał był notatkę, która wprost nawiązuje do zapowiedzi... nazwijmy to wprost, bo i pan Janusz Wojciechowski tak to nazywa, "zdrady narodowej", jakiej dopuszcza się, w imieniu rzadu, minister spraw zagranicznych Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Radosław Sikorski!
Zdradą w przekonaniu Janusza Wojciechowskiego, jest deklaracja, jaką złożył za pośrednictwem dziennika "Rzeczpospolita" Radosław Sikorski i obiecał, że powtórzy ją formalnie i oficjalnie, w imieniu rządu RP w poniedziałek, czyli dziś, w Berlinie - stolicy "Zjednoczonych Niemiec", sformowania z Unii Europejskiej "federacji państw" (w rozumieniu prawa międzynarodowego), a co expressis verbis tożsame jest z uchyleniem niepodległości państwa polskiego i zamachem na, (taką, jaka ona jest, ale jednak), Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej! Abstrahując od powodów, dla których Radosław Sikorski tak postępuje, jak postepuje, nie ulega wątpliwości, że w świetle prawa krajowego jest to Zdrada Stanu, czyli przestęsptwo kategoryzowane w hierarchii najcięższych zbrodni, jakie człowiek może popełnić - karane zazwyczaj bezwzględnie jedyną możłiwą, karą śmierci, (aczkolwiek obecnie nawet de nomine w Polsce tak surowo tego "występku" się nie kara, tym bardziej per facta).
Otóż w kontekście mego zakładu zadam Wam pytanie retoryczne Drodzy Czytelnicy, co jeszcze musi się stać, aby Jarosław Kaczyński, chcacy uchodzić za lidera Polskiej, Narodowej Prawicy, powiedział "basta!"?!
Radosław Herka


Komentarze
Pokaż komentarze (12)