14 obserwujących
168 notek
175k odsłon
272 odsłony

Jak napisać książkę będącą bestsellerem? Fragment pierwszego rozdziału - prośba o ocenę.

Wykop Skomentuj2

Od Autora

Czy umiem napisać bestseller i na nim zarobić? Takie pytanie sobie zadałem. I musiałem znaleźć na nie odpowiedź. Jestem już niemłodym, wciąż niespełnionym twórcą. W życiu napisałem może dwie istotne, wartościowe prace, z których jestem zadowolony, ale z których nie mam nic - żadnych profitów.

Pierwsza, to parapublicystyczna, wręcz książka, (z racji objętości), o tematyce na poły historycznej a na poły współczesnej, traktuje o tematyce służb specjalnych i najnowszej historii Polski. Napisałem ją w 2009 r. w dość szczególnych okolicznościach osobistych dla mnie. Nosi tytuł "Polska Rzeczpospolita Specjalna" i można ją przeczytać pod tym adresem.

Druga, to opowiadanie z pogranicza tej samej tematyki - służb specjalnych. Zainspirowany tragiczną śmiercią śp. gen. Sławomira Petelickiego śmiałem się poważyć w 2012 r. na napisanie krótkiego opowiadania odwzorowującego czas i miejsce jego rzekomego samobójstwa. Z tym, że w mej pracy przedstawiłem hipotetyczny scenariusz tego, jak można było go zabić, pozorując wszystko na samobójstwo. Jakim nakładem sił, środków i jakim sposobem to zrobić. Temat wydawał mi się bardzo filmowy. Niestety - znów się zawiodłem. Miast spodziewanych profitów, doczekałem się tylko niechęci a nawet wrogości określonych środowisk. Cóż. Jeśli ktoś chce przeczytać opowiadanie "Zabić Generała", znajdzie je tutaj.

Wreszcie, dwa lata temu, szukając swojego klucza do szczęścia, otworzyłem pewien portal - z ogłoszeniami dla dorosłych. Pecunia non olet. Byle tylko się pojawiły. Ponieważ ich nie było, ani ogłoszeń dam, które mogłyby napędzać portal - ogłoszenia przyciągają innych użytkowników, zarazem złaknionych tych ogłoszeń i tego, co się za nimi kryje, jak i innych, którzy sami chcą się ogłosić. Nie mogąc przebić głową muru, ani nie znajdując innego wyjścia, wpadłem na dość naiwny, dziś to przyznaję, pomysł, aby zacząć prowadzić bloga w domenie serwisu. A poza artykułami, zamieszczać nań powieść, a w zasadzie, dwie powieści, w odcinkach.

Mniejsza dziś o ich tematykę. Myślę, że oba pomysły na powieść były bardzo dobre. Złe były czas, miejsce i sposób ich publikacji. Może jeszcze kiedyś do nich wrócę i je zrealizuję, ale... to temat zamknięty, który w zasadzie mógłbym pominąć w tym wywodzie. Dość, że napisałem i opublikowałem dwa rozdziały jednej z nich, nim zaniechałem całego pomysłu - i na ten biznes i na książki. Nie ma ich dziś też już w sieci. Przynajmniej w całości opublikowanych fragmentów. I dobrze - bo nie są to książki dla każdego odbiorcy. I właśnie analizując tę sprawę - tj. potencjalnych czytelników, doszedłem do pewnych wniosków...

Jaki powinien być Bestseller?

Nie wiem, dlaczego w ogóle nie zacząłem swej analizy od tego pytania. Ale najważniejsze, że wreszcie ono padło. I zacząłem się nad nim zastanawiać. Wziąłem na tapetę popularne książki i ich autorów, które odniosły komercyjny sukces. Zarazem w postaci sprzedanych egzemplarzy jak i w następstwie tego, sprzedanych praw do ich ekranizacji (filmowych, serialowych czy też gier komputerowych i na konsole oraz telefony).

Nie wymieniając żadnego autora z nazwiska ani jego książek oraz filmowych ekranizacji: Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat sukcesy odnieśli autorzy odwołujący się na ogół do czytelnika młodego. Nastoletniego wręcz. Poruszający często tematykę fantasy, z pogranicza magii. Bohaterami ich opowieści są najczęściej normalni ludzie - nastolatkowie, albo wkraczający w dorosłość. Mieszkający na ogół w USA, czy też szerzej, w kręgu kultury anglosaskiej.

Książki te zazwyczaj były pisane w języku angielskim oraz przede wszystkim dla anglojęzycznego czytelnika. Poza tym nurtem wybijali się jeszcze autorzy skandynawskich kryminałów, czy polskiego fantasy - choć są raczej wyjątkami. I nie skupiałbym się na nich w żadnym razie. Dlatego też, mimo ich klimatu fantasy, pomijam te książki jak i odwzorowania całych światów fantasy, o których tak głośno jest od kilku co najmniej lat za sprawą ich ekranizacji. Wracając zaś do wzorca;

Bohaterowie, będący "normalnymi", stykają się w tych opowieściach z czymś "wyjątkowym", co i ich pośrednio czyni wyjątkowymi. Sami nie są oni jednak wyjątkowi tak z siebie - a przynajmniej nie na początku. Gdyby nie to, czytelnik nie mógłby pewnie się z nimi zidentyfikować i zapragnąć przeżyć przygodę taką, jak opisana w powieściach. To ważne - typowy Amerykanin, czy Brytyjczyk a za nimi nastolatkowie z reszty świata, muszą czytać o kimś takim jak oni, ale jednocześnie, nie do końca. Ich bohaterowie muszą odkrywać jakąś tajemnicę. Przeżywać coś, co nie jest z tego świata. I przez to, stawać się niezwykli i atrakcyjni – tak, aby móc zapragnąć ich życia...

Przez prawie już dwie ostatnie dekady, "na rynku" wyeksploatowane zostały takie tematy, jak wampiry, nastoletni czarodzieje etc. Pytaniem otwartym więc jest - co jeszcze pozostało? Co jeszcze jest w miarę świeże i co można by podjąć? Jaki temat poruszyć, abym odniósł sukces? Myślę, że znalazłem odpowiedź. I zapraszam Państwa do lektury pierwszego, próbnego rozdziału mej powieści, którą... tak! Nie wstydzę się tego. Którą piszę dla pieniędzy. Ale która, mam nadzieję, przez to nic a nic nie straci a wręcz przeciwnie, zyska na urodzie, schlebiając weń wszak masowym gustom. A przecież o gustach się nie dyskutuje...

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura