Ateiści i agnostycy zapowiadają na sobotę marsz na ulicach Krakowa. Duchowni, np. franciszkanin o. Jan Szewek, pytają: właściwie po co?
Nie do mnie to pytanie, ale i tak odpowiem: z tych samych powodów, z jakich katolicy uczestniczą w procesjach Bożego Ciała. Homoseksualiści w paradach równości. Wyborcy w wiecach partyjnych. I tak dalej.
Wszystkie te wystąpienia mają ten sam cel zawierający się w haśle: „Niech nas zobaczą”. Poddawanie w wątpliwość sensu publicznego demonstrowania swych wierzeń, przekonań i sympatii ideowych jest równoznaczne z kwestionowaniem fundamentów nowoczesnej demokracji.
Wojciech Maziarski
>>> Czytaj więcej opinii publicystów Newsweeka


Komentarze
Pokaż komentarze (40)