Newsweek Polska Newsweek Polska
157
BLOG

Mowa ciała Chlebowskiego

Newsweek Polska Newsweek Polska Polityka Obserwuj notkę 43

Zbigniew Chlebowski był przygotowany do posiedzenia komisji śledczej. Ale nie rozwiał wątpliwości co do swojej roli w aferze hazardowej.

Były przewodniczący bronił się i atakował. Bronił się, że nigdy nie prowadził „nielegalnego lobbingu” w sprawie ustawy hazardowej. Argumentował, że jego naciski w stosunku do wiceministra finansów Jacka Kapicy dotyczące dopłat wynikały tylko z tego, iż dopłaty były niekorzystne dla budżetu. Przyznał, że interweniował u Kapicy w sprawie pozwolenia dla kasyna Ryszarda Sobisiaka, ale gdy interwencja nie była skuteczna, pogodził się z tym. Samego Sobisiaka znał słabo, zaliczał go nawet nie do grona kolegów, ale ledwie „znajomych”. Nic nie wiedział o przecieku, a o akcji CBA dowiedział się dopiero po wybuchu afery.

Chlebowski był dobrze przygotowany. Widać było, że tematyka hazardu jest mu dobrze znana od lat i wie, gdzie mogą czaić się pułapki. Widać też było, że dobrze wykorzystał ostatnie miesiące, by przygotować się do posiedzenia komisji. Przygotować się na tyle, by zeznaniami nie pogrążać swoich dawnych kolegów z PO.
Tylko chwilami niektórym posłom, jak choćby Bartoszowi Arłukowiczowi, udało się złapać Chlebowskiego na nieścisłościach.

Na przykład wtedy, gdy Chlebowski nie potrafił wyjaśnić, dlaczego umawiając się na słynne spotkanie z Ryszardem Sobisiakiem 31 sierpnia na stacji benzynowej Chlebowski prosił pośrednika o „zachowanie dyskrecji”. A także dlaczego miejsce i termin spotkania zmieniał za pomocą pośrednika, choć umawiał się z Sobiesiakiem bezpośrednio.


Najważniejsze dla oceny zeznań Chlebowskiego było jednak to, że z przekonywującą treścią kontrastowała nieprzekonywująca „mowa ciała”. Przed przesłuchaniem poseł się co prawda upudrował, więc nie wycierał już czoło chustką, jak podczas legendarnej konferencji prasowej 1 października. Ale kilka razy ton słów czy nadmierna ekspresja spowodowały, że brzmiał mało przekonywująco.Do polityki wróci więc zapewne dopiero wtedy, gdy podszkoli się w aktorstwie.

Piotr Śmiłowicz

>>> Czytaj inne komentarze publicystów Newsweeka
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Polityka