57 obserwujących
1356 notek
1355k odsłon
283 odsłony

Kim był amerykański oficer, który częstował makowcem von Freytag-Loringhovena

Wykop Skomentuj



image

Był nim Michael Angelo Musmanno, prawnik, polityk, oficer marynarki wojennej.

W 1943 r. pełniąc funkcję sędziego w Pensylwanii, zgłosił się do US Navy, służył w sądach wojskowych, dosłużył się stopnia kontradmirała i funkcji gubernatora wojskowego Półwyspu Sorrento we Włoszech. Po powrocie do USA zwalczał agenturę sowiecką w USA skazał na 20 lat i 23 tys. $ Steve'a Nelsona (jeden z kierowników Komunistycznej Partii USA, szpieg sowiecki po szkole w Moskwie, m.in. w Hiszpanii ochroniarz Hemingwaya, w USA w siatce Zarubina, szpiegował projekt Manhattan)

Musmanno został ranny odłamkami podczas bitwy o Monte Cassino. W 1946 przewodniczył komisji ds. repatriacji sowieckich dipisów w Austrii, gdzie sprzeciwił się odesłaniu do ZSRS Kozaków i innych, części udało mu się pomóc. Członek sądu w procesie marsz. Erharda Milcha od Luftwaffe i Oswalda Pohla SS-Obergruppenführera i 17 jego podwładnych z Głównego Urzędu Ekonomiczno-Administracyjnego SS. Wcześniej w 1947 był przewodniczącym sądu w Norymberdze w procesie kierowników oddziałów eksterminacyjnych Einsatzgruppen - 23 oskarżonych Niemców, 14 spośród 21, którzy żyli w momencie wydawania wyroku, skazał na karę śmierci przez powieszenie, tylko 4 wyroki zostały wykonane. W związku z tym procesem będzie w l. 60. świadkiem na procesie Eichmanna.

image

image

Później prowadził swoje śledztwo, starając się ustalić co stało się z kanclerzem Niemiec. To w tych okolicznościach częstował makowcem m.in. barona von Freytag-Loringhovena


image
(fot.Duquesne University/Musmanno Collection)


image



Bernd z bunkra wysłany został z misją w trzyosobowej grupie 30 kwietnia 1945. Oficjalna opowieść jest taka, że zgłosił się razem z kolegą, prosząc o możliwość opuszczenia bunkra w celu prowadzenia walki. Jest to oczywiste zmyślenie.

Takich grup jak jego było więcej np. wysłana dosłownie godziny wcześniej i oczywiście nie w celu "prowadzenia walki", tylko mieli zlecone zadanie do wypełnienia.

Wcześniejsza, również trzyosobowa grupa, która opuściła bunkier Hitlera o 8 rano 29 kwietnia 1945 r.:

1. Oberstleutnant im Generalstab Willy Johannmeyer (SS, później Wehrmacht), wówczas adiutant Naczelnego Dowództwa Sił Lądowych przy Führerze (od 04.1945); po wojnie menedżer w niemieckich koncernach, pełniący w nich funkcję członka zarządu;

2. SS-Standartenführer Wilhelm Zander, adiutant Bormanna, przyrodni brat szefa NSKK od Axela Springera; po wojnie przez rok ukrywał się pod przybranym nazwiskiem jako ogrodnik, później brak danych.

3. Hitlerjugend-Hauptbannführer Heinz Lorenz - stenograf, główny urzędnik Niemieckiego Biura Informacyjnego (DNB), sekretarz prasowy Adolfa Hitlera w siedzibie Führera, od marca 1945 szef służby prasowej Niemiec; po wojnie sekretarz w domu niemieckiego przemysłowca Hugo Stinnesa, 1953-1958 stenograf w Bundestagu, 1958-1978 szef służby stenograficznej Bundesratu.

Wysłani oni zostali z zadaniem dostarczenia 3 (3? Hm.) egz. osobistego i politycznego testamentu Hitlera -  Dönitzowi (Führer der U-Boats,dowódca marynarki wojennej od 1943, według testamentu - mianowany przywódcą III Rzeszy), Schörnerowi (według testamentu - mianowany naczelnym dowódcą armii).

Z kolei o misji zleconej Freytagowi von Loringhoven i towarzyszom niezbyt wiele wiadomo, tyle co dwóch z nich potem opowiedziało.
"Wieczorem 29 kwietnia, w towarzystwie Oberleutnanta Gerharda Boldta i Oberstleutnanta Rudolfa Weissa opuścił bunkier Hitlera. Wcześniej, rano tego samego dnia zgłosił się do Krebsa i zapytał czy on i Boldt mogą opuścić Berlin aby "dołączyć do walczących żołnierzy". Krebs rozmawiał z Burgdorfem aby uzyskać jego radę. Burgdorf wyraził zgodę, jednak wskazał, że powinni oni zabrać ze sobą jego adiutanta Weissa".

I drugi krótki fragment, autorem jest wymieniony wyżej towarzysz Freytaga-Loringhoven Gerhard Boldt:
"Około drugiej w nocy położyłem się całkowicie wyczerpany i próbowałem złapać kilka godzin snu. Z pokoju obok, w którym bankietowali Martin Bormann, Hans Krebs i Wilhelm Burgdorf, dobiegał hałas. Musiałem spać przez dwie i pół godziny, kiedy obudził mnie Bernd (Bernd von Freytag-Loringhoven), leżący na koi pode mną. "Dużo tracisz, musisz tego posłuchać!”. - szepnął. Burgdorf krzyczał na Bormanna: - Wierz mi, zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby załagodzić sprawy między Hitlerem a armią, do tego stopnia, że armia nazwała mnie zdrajcą niemieckiego korpusu oficerskiego, że przez cały czas mieli rację, że moja praca poszła na marne, mój idealizm źle ukierunkowany, nie, naiwny i głupi. Oddychając ciężko, przerwał na chwilę. Krebs próbował go uspokoić i błagał, by oszczędził uczuć Bormanna. (...)".

Silna woń zmyślenia, kłamstwa, i legendowania kadr na przyszłość. A przy tym opowieść użyteczna dla sił okupujących Niemcy.

Spośród wymienionych w obu historiach, w tym w tej, gdzie ojciec ambasadora rzekomo prosi o opuszczenie bunkra by z towarzyszami "móc dołączyć do walczących"; jedyni świadkowie mogący potwierdzić wyprodukowaną legendę:
- gen. Wilhelm Burgdorf popełnił samobójstwo (2 maja)
- szef sztabu Hans Krebs popełnił samobójstwo (2 maja, razem z Burgdorfem)
i
- Martin Bormann (2 maja 1945).


Wszyscy świadkowie martwi. Oczywistym jest, że, tak jak poprzednia grupa, zostali wysłani z zadaniem a nie "zapytaliśmy czy możemy dołączyć do walczących i dostaliśmy zgodę".

1. Von Freytag-Lorinhoven zostanie generałem;
2. Wolfgang Weiss - oddzieli się od wymienionej dwójki (oczywiście wypełniając swoje zadanie a nie szukając walki w innymi miejscu), dostanie się w ręce sowietów, spędzi kilka lat w sowieckim obozie na terenie Polski, a później umrze w Kazachstanie.
3. Boldt - zostanie autorem książek, zajmie się propagandą o ostatnich dniach w bunkrze - próbka wyżej. To jego książki były później przedstawiane jako świadectwo ostatnich dni w bunkrze, między innymi używane do filmów - np. Upadek. Boldt był człowiekiem Gehlena z wywiadu wojskowego, po wojnie ojca wywiadu - BND.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale