Izrael, ze względów bezpieczeństwa, wprowadził na Zachodnim Brzegu linie autobusowe segregujące pasażerów na dwie kategorie:
- Żydzi
- Arabowie
Popracowano przy tym nad public relations [sic!] chodziło o to by Żydzi czuli się bezpiecznie (wcześniej się nie czuli - ja pewnie też bym się nie czuł) i podróżowali we własnym gronie, ale zamiast określenia "Tylko dla Żydów" o liniach autobusowych mówi się... "Tyllko dla Palestyńczyków", mimo że to nie oni wyrazili chęć separacji i że tak naprawdę chodziło o stworzenie linii autobusowej "Tylko dla Żydów".
Zdjęcia zdetonowanych autobusów można pewnie znaleźć w sieci, tu wrzucam tylko film o linii "Tylko dla Palestyńczyków".
w skrócie: Arabowie mówią, że to nie w porządku ////////// Żydzi, że czują się bezpieczniej.
Ach i jeszcze tłumaczenie ministra transportu z innego filmu: "autobusy były przeładowane i dochodziło do napięć pomiędzy pasażerami żydowskimi i arabskimi".
Ten PR-owy zabieg w nazewnictwie....




Komentarze
Pokaż komentarze (10)