szpak80 szpak80
574
BLOG

Pierwsze doniesienia prasowe o powstaniu w Hiszpanii (07.1936)

szpak80 szpak80 Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

19.07.1936, niedziela
Pierwszy artykuł, kiedy jeszcze nie wiedziano co się dzieje.

"Berlin, sobota [18.07] (AP)
Ze stolicą Hiszpanji, Madrytem, nie można było dzisiaj rano uzyskać żadnego połączenia telefonicznego. [...]".


19.07.1936, niedziela
Artykuł, z fragmentami przemówienia przywódcy katolickiej akcji ludowej Gil Roblesa, o sytuacji w Hiszpanii:

Paryż, sobota [18.07]
Jak donoszą z Madrytu, rząd hiszpański zezwolił na opublikowanie mowy przywódcy katolickiej akcji ludowej Gil Roblesa, wygłoszonej na posiedzeniu stałego sejmu krajowego. Gil Robles w przemówieniu tem bardzo ostro wystąpił przeciwko poczynaniom lewicy i skrytykował działalność rządu, który zdaniem jego, jest niezdolny do rządzenia Hiszpanją w obecnych warunkach.
 Przywódca akcji katolickiej domagał się przedewszystkiem zniesienia stanu wyjątkowego w Hiszpanii, który w niczem nie przyczynił się do uspokojenia umysłów w kraju i nie potrafił zahamować wybryków nieodpowiedzialnych elementów wywrotowych i anarchistów. Mówca dowodził, że w ostatnich tylko 27 dniach spalono 10 kościołów, 21 osób zostało skrytobójczo lub jawnie zamordowanych, 224 dalsze osoby odniosły ciężkie obrażenia, 74 zamachy bombowe i 54 inne zamachy wybuchowe, 15 strajków generalnych oraz 128 stajków lokalnych to skutki rządów obecnych władców Hiszpanji.

Rząd obecny nie jest w stanie zapewnić ludności ochrony własności i życia, wolności słowa i bytu, zabrania się obywatelom akcji społecznej i udziału w odbudowie państwa według przesłanek narodowych. Wszystkie błędy i wynikające stąd skutki rządów obecnej większości są przypisywane faszystom [Falanga] i ich propagandzie. Faszyści hiszpańscy, którzy w ostatnich wyborach otrzymali tylko kilka tysięcy głosów, z nowych wyborów wyjdą na pewno zwycięsko, gdyż naród hiszpański poznał się już na obecnych władcach kraju i nie wierzy ustawodawstwu obecnej "demokracji".
 Robles przeszedł następnie do omówienia zamordowania Calvo Sotelo [13 lipca 1936] i najpierw odparł przypuszczenie, jakoby mord był aktem zemsty politycznej za zamordowanie kilka godzin wcześniej marksistycznego oficera poliicji.
 Przeciwnie, czyn był przygotowywany od dawna i rząd ponosi najcięższą kryminalną, moralną i polityczną odpowiedzialność, ponieważ nie wziął pod uwagę niebezpieczeństwa grożącego Calvo Sotelo, aż wreszcie groźby urzeczywistniły się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Zwłaszcza fakt, że stróże porządku publicznego sami ten czyn spełnili, świadczy o ciemnej działalności uprawianej w kołach politycznego kierownictwa kraju.
 Gil Robles zakończył zwracając się do członków rządu: "Możecie rozkazać by w parlamencie wyrażono wam wotum zaufania, to jednak nie uwolni was od krwi Calvo Sotelo, która do was przylnęgła i plami wasz marksistyczny system rządów. Przepaść dzieli naród od farsy parlamentu. Przyjdzie dzień, w którym głoszona przez was przemoc zwróci się przeciw wam samym!"
 

Calvo Sotelo (1893 - 13 lipca 1936) - przywódca hiszpańskiej prawicowej opozycji parlamentarnej w 1936. Z wykształcenia ekonomista i doktor praw, był sekretarzem Akademii Nauk Moralnych i Politycznych madryckiego Ateneo; w 1917 został profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Centralnego. W rządzie Miguela Primo de Rivera był ministrem finansów, po jego upadku musiał opuścić kraj; powrócił dopiero w 1934, został wówczas jednym z liderów prawicy. W nocy z 12 na 13 lipca, Calvo Sotelo został uprowadzony z domu przez grupę policjantów Gwardii Szturmowej i cywilnych bojówkarzy, którymi dowodził kapitan Guardia Civil, przydzielona ochrona policyjna nie zareagowała. Sotelo został zamordowany strzałem w tył głowy.

 

Gil Robles (1898-1980) - lider chadeckiej, prorepublikańskiej partii CEDA. W czasie republiki założył chadecką Akcję Narodową, która stała się zalążkiem CEDA. W 1933 roku poprowadził swoją partię do zwycięstwa wyborczego. Ze względu na sprzeciw lewicowej opozycji nie mógł początkowo wejść do rządu. Po lewicowym zamachu w październiku 1934 r. nadal wspierał władzę republikańską. Był ministrem obrony w 1935 r. Wobec groźby rewolucji poparł powstanie w lipcu 1936 roku, choć sam zmuszony był pozostać na emigracji. Tam związał się z monarchistami, popierającymi don Juana de Borbon. Po 1975 r. powrócił do polityki, nie dostał się do parlamentu.

21 lipca
Tanger, poniedziałek [20 lipca]

"[...] Wierne rządowi samoloty bombardujące przybyły wczoraj z Hiszpanji do Marokka i bombardowały miejscowości Larache, Ceuta i Melilla. Lotnictwo powstańcze stoczyło z siłami rządowemi walkę powietrzną. Gen. Franco przyleciał samolotem z Las Palmas do
Larache i objął dowództwo nad powstańcami. Wojska powstańcze mają panować nad całą sytuacją w Marokku hiszpańskiem."

[wydanie z datą 23 lipca 1936] "Wojna domowa w Hiszpanji trwa."
Podpis pod zdjęciem: "Gen. Saniurio, który zginął w katastrofie lotniczej, chcąc iść na pomoc powstańcom hiszpańskim" [w rzeczywistości leciał by stanąć na czele powstania, a zastąpił go gen. Franco, którego przedstawiono jako "brata słynnego lotnika"].

 

I jeszcze ciekawostka z wydania gazety, gdzie pojawiły się pierwsze doniesienia z Hiszpanii (19.07.1936):

Stalin pogodził się z Trockim

Europę czeka wzmożona działalność żywiołów wywrotowych

Londyn, sobota [18.07.1936] (AF)

Dzisiejsza "Daily Mail" podaje w sensacyjnej formie wiadomość, że Stalin pogodził się z Trockim. Znaczenie tego doniosłego porozumienia leży w tem, iż Stalin staje się odtąd bezspornym i absolutnym kierownikiem nowego wielkiego ruchu dla przyśpieszenia wybuchu rewolucji światowej.
 Wiadomem jest, że Trocki zorganizował czwartą międzynarodówkę, której celem jest wywołanie czerwonej rewolucji w całym świecie. Pogodzenie się zatem Stalina z Trockim oznacza nowe, niezwykle niebezpieczne zagrożenie ładu i porządku w Europie.
 Dziennik donosi dalej, że kwatera główna Czwartej Międzynarodówki znajduje się w Pradze oraz że w ten sposób Czechosłowacja staje się pomostem dla wpływów czerwonej rewolucji między Moskwą a zachodnią Europą. Czwarta Międzynarodówka wydała na wywołanie rewolucji we Francji, Hiszpanji i Belgji dotychczas 120 milj. franków; niewątpliwie wobec faktu pogodzenia się Stalina z Trockim subwencje z Moskwy będą odtąd podwyższone.
 "Daily Mail" poświęca tej sensacyjnej wiadomości także swój artykuł wstępny, w którym stwierdza, że sojusz Stalina z Trockim oznacza wstęp do nowej nieszczęśliwej fali walk klasowych i aktów terrorystycznych w całej Europie."

szpak80
O mnie szpak80

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura