Wczoraj w jednej ze stacji TV pewien dziennikarz stwierdził, że hipoteza o usterce technicznej jest już wykluczona. Dzisiaj na niektórych portalach można przeczytać podobne rewelacje.
Wygląda na to, że cześć dziennikarzy już wie. Skąd wie?
Od Rosjan, którzy praktycznie już w kilka godzin po katastrofie tak twierdzili?
Jak możecie głosić, że przyczyną katastrofy na pewno nie była usterka techniczna? Kto dał wam takie prawo?
Czy takie twierdzenia to wynik wnikliwego i rzetelnego śledztwa?
Do tej pory, przyczyny katastrof lotniczych poznawaliśmy najwcześniej w kilka miesięcy po zdarzeniu. A w tym przypadku już dzień po wiecie co się wydarzyło, co zawiodło albo kto się do tego przyczynił?
A może takie pochopne stwierdzenia są wam do czegoś potrzebne?
Kolejna sprawa, która powoduje mój sprzeciw to niesamowita obłuda dużej części ludzi mediów.
Jak patrzę na niektórych dziennikarzy jak dzisiaj płaczą albo zachwalają Prezydenta to robi mi się niedobrze.
To co robią pewne stacje radiowe i telewizje to szczyt wszystkiego. A gdy jakiś zniesmaczony słuchacz czy widz zadzwoni i wypomni dziennikarzom im ich wieloletnią postawę, tą którą prezentowali jeszcze kilka dni temu, szydzenie, wyśmiewanie i szczucie to się oburzają. Przecież nie można dzielić, wypominać - mówią.
A przez ostanie kilka lat można było?
Natomiast zupełnie inne odczucia mam po obejrzeniu wczorajszej relacji TVP z powrotu Prezydenta do kraju.
Wreszcie mogliśmy w TV zobaczyć prawdziwą twarz Prezydenta Kaczyńskiego, a nie "gębę" którą przyprawiały mu przez tyle lat mainstream-owe media.
I to właśnie ta prawda powoduje u niektórych taką wściekłość. Może uwiera świadomość iż przyłapano ich na gorącym uczynku, że tylu ludzi mogło przekonać się jak celowego kłamali i manipulowali.
Na koniec mam apel do tych dziennikarzy.
Zacznijcie uważnie przyglądać się temu co teraz będzie robić PO i jej liderzy. Ta partia praktycznie staje się hegemonem i dostaje władzę jaka w zachodniej demokracji się nie zdarza. A niestety już widać że na poczucie wstydu, zachowanie umiaru czy zwykłą przyzwoitość w przypadku niektórych polityków nie ma co liczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)