Rano gruchnęła informacja "W kokpicie Tu-154 nagrał się głos osoby spoza ścisłej załogi samolotu"
"Nie można wykluczyć, że ten głos należy do stewardessy lub innej osoby z załogi pokładowej. Ale nie można wykluczyć również, że ktoś z pasażerów wchodził do kabiny pilotów przed lądowaniem."
Cały dzień ten "przeciek" był głównym newsem wszystkich portali, stacji radiowych i telewizyjnych.
Przez prawie wszystkie fora i blogi przetoczyła się fala spekulacji utożsamiających osobę zmarłego Prezydenta z tajemniczym głosem nagranym w kokpicie.
A popołudniu to samo radio precyzuje:
"W kokpicie Tu-154 nagrał się głos kobiety"
"Piąty głos nagrany przez rejestratory zapisujące rozmowy w kokpicie prezydenckiego tupolewa to głos kobiety - ustalili nieoficjalnie reporterzy śledczy RMF FM Marek Balawajder i Roman Osica."
Czy ktoś wierzy, że dzielni dziennikarze radia RMF FM nie mieli tej informacji już rano, przed wypuszczeniem pierwszego "newsa"?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)