Kandydat PO na Prezydenta ze swoim wiernym kolegą postanowili urządzić happening. Ponieważ kultura u tych panów wielka, to nie było problemu z odegraniem scenki, w której zakpili z "wroga". A że "wrogiem" jest znienawidzony "kaczor", to spokojnie można wyśmiać nie tylko jego, ale również tragedię jaka go spotkała. Wyborcy będą mieli ubaw, a media wybaczą.
Jakby ktoś do tej pory miał wątpliwości co PO i jej liderzy ze sobą reprezentują, to po dzisiejszej prowokacji chyba już ich nie mają.
Zastanawia tylko jak żądnym władzy i wyzutym z wszelkich uczuć trzeba być aby takie "przedstawienia" urządzać.
Ale wygląda na to, że w PO to norma. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie słuchając kolejnego przedstawiciela tej partii - panią minister, którą irytują wieńce w sejmie gdyż narażają na dyskomfort zasiada w jednej ławie z "nowymi" posłami do tego z PIS-u.
I to są wasi wybrańcy wyborcy PO.
"Janusz Palikot, którego państwo znacie, umarł z Lechem Kaczyńskim 10 kwietnia. Teraz jest nowy Janusz Palikot, który od poniedziałku będzie aktywny w kampanii prezydenckiej - powiedział Palikot w TVN24"
"Janusz to ty? - w taki sposób na nową fryzurę i okulary posła zareagował marszałek Sejmu Bronisław Komorowski."
"Mimo to nie obyło się bez politycznych uszczypliwości. W Romanowie pojawił się bowiem Janusz Palikot w okularach przeciwsłonecznych, ta zmianę wyglądu partyjnego kolegi Bronisław Komorowski porównał do zmiany w zachowaniu lidera PiS."


http://www.tvn24.pl/-1,1656440,0,1,palikot--ktorego-znacie--zginal-z-prezydentem,wiadomosc.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Janusz-Palikot-umarl-10-kwietnia,wid,12270170,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (17)