i to prawie zawsze na niekorzyść PIS-u albo Kaczyńskiego?
Czy któryś z socjologów, politologów albo dziennikarzy potrafi wytłumaczyć to zjawisko?
A może to jakaś nowa jednostka chorobowa?
i to prawie zawsze na niekorzyść PIS-u albo Kaczyńskiego?
Czy któryś z socjologów, politologów albo dziennikarzy potrafi wytłumaczyć to zjawisko?
A może to jakaś nowa jednostka chorobowa?
Komentarze
Pokaż komentarze (3)