Jak poinformowali dziennikarze, którzy z kandydatem Komorowskim lecieli do Afganistanu, podróż ta wiązała się z licznymi przesiadkami. Ale to podobno wynik problemów logistycznych i nowych standardów bezpieczeństwa, które wprowadza PO. I wszystko byłoby ok tylko,
czy te nowe standardy przewidują również informowanie z wyprzedzeniem tabloidów i zaprzyjaźnionych gazet o podróży p.o. Prezydenta w rejon wojny?
Zapytany o to kandydat PO potrafił odpowiedzieć jedynie - jak widać jestem cały.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)