To standard w wymianie opinii na temat "katastrofy"w Smoleńsku , że w każdej kwestii nawet najdrobniejszej
powstają co najmniej dwie przeciwstawne opinie - obie przez autorów starannie uzasadnione jako słuszne.
A przecież poruszamy się w wymiernym obszarze techniki...
Owa "blaszka" to w skrócie drobny fragment elementu skrzydła Tu-154 znaleziony po "katastrofie "w pniu. Gdyby wykonano
badania mechanoskopijne - zagadka byłaby rozwiązana,nie byłoby zbędnych, niepotrzebnych sporów. ślady fizyczne byłyby jednoznaczne- tylko że takich badan nie wykonano.


Z poprzedniej notki:




Komentarze
Pokaż komentarze (15)