Blog
Katastrofa fizyki w Smoleńsku
quwerty
quwerty Dociekliwy
3 obserwujących 110 notek 56302 odsłony
quwerty, 17 maja 2018 r.

Katastrofa fizyków po Smoleńsku: M.Jaworski ;P.Artymowicz,Jaki-Taki,Snafu etc.

846 13 0 A A A

  Nie wiedzieć czemu akurat  blogerzy-fizycy  uznali się  za ekspertów od  katastrof  lotniczych  a także  od "katastrof",gdy tymczasem  w tych obszarach o wiele  bardziej przydatna jest wiedza   techniczna - a nie abstrakcyjne wzory .


Na przykładach(po jednym na każdego fizyka)  pokażę  jakie bzdury wypisują - czy z niewiedzy   czy  może jako blogerzy  celowo  wprowadzają w  błąd internautów  czy opinię publiczną.


1.Michał Jaworski  -przedstawiający się jako bardzo były  fizyk.

Tak napisał w ostatniej  notce na temat  katastrofy  ILa-76  na wyspie  Timor:

Pole szczątków w Smoleńsku jest bardzo podobne jak w Baucau po katastrofie Ił-76.

Jakby na ironię tamta katastrofa miała podobne przyczyny i przebieg jak w Smoleńsku. - zniżanie we mgle nad głębokim jarem z nadmierną prędkością, skoszenie lewym skrzydłem drzew, beczka. 

.

NIc  tu nie jest prawdą  gdyż:

a)  pole  szczątków  Iła-76  na wyspie  Timor  to w głównej mierze  szczątki  po silnym pożarze, stopiona  spora cześć kadłuba  i skrzydła

image

Jak widać znaczną cześć zniszczeń kadłuba spowodował silny pożar - widać nadtopienia  krawędzi   konstrukcji - spora  cześć aluminium stopiła się w pożarze i spłynęła i zastygła na ziemi.


b) samolot nie wykonał beczki ani półbeczki ;kadłub turlając się  po podłożu  przekręcił się  spodem do góry.


Trzeba   porównać natomiast  szczątki  Tu-154 i  IŁ-a-76  w jednym  aspekcie: czarnej skrzynki:

imageimage

Wyrwana  (zapewne wybuchem) czarna skrzynka Tu-154  , i nadal umocowana skrzynka  Ił-a 76 po katastrofie
na Timorze przy podobnych parametrach zderzenia z podłożem.

( Czarne  skrzynki   koloru pomarańczowego są w  samolotach  bardzo mocno zamocowane  w ogonie , gdyż z reguły  stopień zniszczeń  ogona jest najmniejszy  i występują  w tym fragmencie  najmniejsze przeciążenia, a solidne zamocowanie sprawia , że przy  katastrofach o małej energii  ,gdy  ta  cześć ogona jest  w jednym kawałku - to i  skrzynka się tam znajduje)



2. bloger Paweł Artymowicz,  przedstawia sie tak: Jestem niezłym (link), szeroko cytowanym profesorem fizyki i astrofizyki [link] (zestawienie ze znanymi osobami poniżej). Mam najwyższe stopnie naukowe nadane przez kilka krajów.

 MAK nieżle oszacował~`100g
you-know-who 19.07.10, 07:52

czy tu-154 koziolkowal? na pewno. nie tylko koziolkowal na ostatnich
200m po udzerzeniu w ziemie w pozycji pomiedzy na sztorc a do gory
nogami, ale takze zaczepial o drzewa ktore mowiac obrazowo pociely
jego konstrukcje i pasazerow.

Bloger  Artymowicz  zawarł  w tym krótkim tekscię   dwie bzdury:

a) jakoby  kadłub Tu-154  koziołkował

 Tym wpisem  Paweł Artymowicz  pokazuje, że nie rozumie  elementarnych  zdarzeń fizycznych

związanych  z rozpadem  samolotu  przy  zderzeniu z ziemią;  że  nie ma orientacji w  zagadnieniach

wytrzymałości  materiałów  i wreszcie  ma kłopoty z przełożeniem  prostej  fizyki  newtonowskiej na  zdarzenia  fizyczne.


  Jest tu prosta  zależność:

- jeśli   fragment  kadłuba koziołkuje , staje na sztorc  - to nie rozpada  się  na  drobne  części ;

  z prostego oczywistego powodu:  - siła  uderzenia  kadłuba  o podłoże  jest największa  w  pierwszym  momencie; potem wskutek

pochłaniania energii  przez  zgniatanie  , miażdżenie  , pękanie  konstrukcji  kadłuba  jego  energia  maleje  i kolejne  uderzenia  nie powodują  już  tak  wielkich  skutków  w  zakresie  defragmentacji   kadłuba.


   Koziołkowanie  ma miejsce  wtedy  jeśli  energia  pierwszego  uderzenia  nie  wystarcza  do  defragmentacji  większości  kadłuba;  następuje  wtedy  tylko zmiażdżenie  fragmentów  w rejonie  styku  z podłożem a pozostały  " w  całości"   fragment kadłuba obraca  się  wokół  punktu styku- koziołkuje  .
image



b) druga bzdura

Tu-154(...) zaczepial o drzewa ktore mowiac obrazowo pociely
jego konstrukcje

Oczywiście  nic takiego nie miało miejsca-  drzewa  nie cięły konstrukcji  kadłuba na kawałki, fragmenty.Jeśli  już to w marginalnym  zakresie.Decydujące o zniszczeniach samolotu w przypadku  katastrofy jest zderzenie z  podłożem.


3. Jaki-Taki  przedstawia się jako :fizyk z wykształcenia.

W ostatniej notce usiłuje  coś napisać  na temat przeciążeń  w katastrofie samolotu i twierdzi że  w wyniku zderzenia samolotu  z podłożem przeciążenia   działające na pasażerów mogły łatwo osiągnąć wartość  350g.


"W przypadku naszego tupolewa ciała pasażerów zderzały się też z glebą i miały prędkość 75 m/s, jest to ponad 2 razy więcej niż Reichelta. Energia kinetyczna rośnie z kwadratem prędkości i dla pasażerów była ponad 5 razy większa (zakładam że ważyli porównywalnie z Reicheltem). Stąd wynika, że musieli doznać równowartości pięciu zderzeń reicheltowych. Skutek znamy. Do tytułowych 350 g nic więcej nie potrzeba."

 Przeczą temu  po pierwsze fakty:  cześć  ciał  pasażerów  nie miała wyraźnych , drastycznych  uszkodzeń ,w  tym  głowy  .

co świadczy że działały na tych pasażerów  przeciążenia poniżej  40g. ( szczęka  dolna  łamie się przy ok 40 g).

Opublikowano: 17.05.2018 15:07. Ostatnia aktualizacja: 19.05.2018 17:15.
Autor: quwerty
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Od maja 2010 wskazuję na sprzeczność narracji MAK z elementarnymi faktami,śladami oraz prawami fizyki. "Jeszcze nigdy tak niewielu nie stanęło przeciw tak Wielu by bronić prawdy dotyczącej tragicznego zdarzenia lotniczego." "Jeszcze nigdy tak nie skompromitowało się środowisko techników, ekspertów, naukowców milcząc gdy do narzucania kłamliwej narracji łamie się elementarne prawa fizyki i ignoruje wiedzę."

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Czy  portalstoczniowy  byłby uprzejmy nie rozpowszechniać tu propagandy wojskowej Rosji  w...
  • Po minusach  widać  , że  rosyjska  agentura  działa.
  • @barbie To w końcu  rosyjskie  wojska  były  na Ukrainie czy nie. - Rozmawiasz nie na...

Tematy w dziale Polityka