No to mamy kolejny odcinek serialu pod tytułem :'politycy, pożal się boże - polscy'. Zgroza mnie ogarnia, gdy pomyślę jakiego sortu ludzie nami rządzą. Jakich bezideowych, pozbawionych jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego cfaniaczków wybiera do najwyższych władz Rzeczpospolitej otumaniona gawiedź zwana lemingami. Myślałem, że w upadającej na pysk Polsce już mnie nic nie zdziwi, żadne draństwo polityków nie zaskoczy. Myliłem się, przyznaję ze wstydem. Po wolcie Arłukowicza, który był gwiazdką komisji hazardowej, facetem który twierdził, że Platfusy to twór plastikowy - nagle dla kasy, sekretarki i fury z kierowcą porzuca swoje krytyczne dla platformersów stanowisko, porzuca swoją lewacką ideologię i jak gdyby nic dołącza do tego 'plastikowego' towarzystwa...
273
BLOG
Polityk politykowi łba nie urwie...
Wczoraj lubieżną panną na wydaniu, łasą na stanowiska i miejsce w Sejmie, okazała się pani Kluzikowa...
Też w momencie tworzenia się tej formacji miałem cichutkie i takie tyciuteńkie złudzenia, że może wreszcie jakaś formacja polityczna okaże się czysta, ideowa, dla której naczelnym dobrem będzie Polska i Polacy. Pani Kluzik jednoznacznie udowodniła, że to taki kolejny, serwowany nam niezmiennie od ponad 20 lat dalszy ciąg serialu pod tytułem: "pieprzymy ściemy dla lemingów, oni to łykają jak pelikany, a my robimy swoje, w swoim sprzedajnym gronie". Z tytułu tworzonej partii pozostało tylko : Kasa Jest Najważniejsza. No i stanowiska, splendor, blask i blichtr władzy. Obrzyliwość. To już jest totalne dno polskiej polityki. Totalny upadek obyczajów, jakiejkolwiek przyzwoitości i najmarniejszych nawet norm moralnych 'naszych' 'polityków'...
Myślałem naiwnie, że to dziennikarzyny walterowskich mendiów są największymi kurtyzanami polskiej polityki. Że 'rzetelne' dziennikarstwo Kolendy-Zalewskiej czy porażający do BULU 'obiektywizm' Lisa. Że nienawiść do polskiego patriotyzmu 'patrioty' Blumsztajna - to jest dno pod którym już nie ma niczego. A tu dobiega pukanie z dołu, polscy politycy płci dowolnej. Sprzedam poglądy, uczciwość, kolegów za apanaże rządowe, za chwilke popularności, za sejmową dietę...
Nie mam jednak złudzeń, że pani Kluzik czy Arłukowicz wiedzą co robią. Politycy polscy znają polskiego wyborcę czyli durnego leminga jak zły szeląg. Gdy gebelsowska propaganda WSI24 czy GWno Prawda ruszy pełną parą przed samymi wyborami, tak nakręcą mediotów, że ci i tak zagłosują na kogo im wskaże Naczelny oreł biały...
Niestety, ale mamy najgłupsze społeczeństwo w Europie. Wybiera sobie to społeczeństwo na prezydenta szefa kółka łowieckiego o aparycji i manierach gajowego Maruchy, który każdą wypowiedzią i zachowaniem przynosi obciach w kraju i na świecie. Obciach sobie i nam wszystkim. Prezydent który uroczyście odsłania pomnik zbrodniarzom z Armii Czerwonej. Najeźdźcom chcącym zniewolić nasz kraj w 1920 i którzy dopuszczali się okrutnych zbrodni na Polakach. Aż się wierzyć nie chce, że te zakute, lemingowskie łby tego nie widzą. Kretyni polscy widzą tylko Kaczyńskiego i PiS. Bo tak gada cała maintreamowa szarańcza...
Nie widzą niedorozwoje i matoły, że z programu Peło nic nie zostało. Że rośnie bezrobocie, że tylko biurwokracja się rozrasta jak bluszcz, że rośnie zadłużenie, które będą spłacać już nasze prawnuki. Że nie będzie autostrad na Euro. Że będzie wstyd przed całą Europą, gdy autokary z drużynami gości będą stały w wielokilometrowych korkach na wyboistych drogach naszego pięknego kraju...
Ale co to durnego leminga obchodzi. Ważne żeby Kaczyński i PiS do władzy nie doszedł. Tyle tylko potrafi z tej papki szczujnych dziennikarzyn zajarzyć. Tyle do jego malutkiego rozumku dociera...
"Mediota
Jest bezkrytycznym, bezwolnym, odbiorcą mediów drukowanych, elektronicznych, cyfrowych – czytelnikiem, telewidzem, radiosłuchaczem, internautą. Jest urobioną na „wzór wtórny”, bezkrytycznie ulegającą modzie i konsumpcyjnemu snobizmowi środowiskowemu, ofiarą reklamowego marketingu oraz ideologicznego masażu. Chwytanym (catch-all) przez polityków, niepewnym, „płynnym” wyborcą (floating voter). Jest funkcjonalnym analfabetą tzn. potrafi czytać i pisać lecz samodzielnie nie myśli, nie ocenia zjawisk, faktów i ludzi; poddaje się medialnemu zaćmieniu, formowaniu mózgu i duszy - te cechy i przejawy występują niezależnie od cenzusu wykształcenia, klasy, warstwy społecznej, środowiska zawodowego..."
Afera goni aferę. Minister infrastruktury za swoje niedołęstwo wini ... pasażerów!!! Bo przed Świętami zaczynają jeździć pociągami, a cały rok nie łaska. No żesz k***a! Takiego palanta to nie było na tym stanowisku nawet za komuny!!! Winę za niedołęstwo przy kontraktach autostradowych wini ... pech! "bo ten odcinek nigdy nie miał szczęscia...". To jest wyjaśnienie polskiego ministra od budowy dróg. Znajdźcie mi drugi taki kraj na świecie, gdzie tak niekompetentny facet jest ministrem! Ale to absolutnie nie przeszkadza w samozadowoleniu tej ekipy. To absolutnie nie zmienia wizji leminga, który niczym zaćpany narkoman widzi tylko to, co mu usłużne mendia przed nos przyniosą. Bezrobocie rośnie w Polsce. Bez znajomości czy układów absolwent uczelni czy szkoły, osoba po 40-stce nie ma szansy znaleźć jakiejkolwiek pracy. Drożyzna bije rekordy. Coraz więcej ludzi ma problemy związać koniec z końcem. A władzuchna 'nasza' przy aplauzie skretyniałych matołów, organizuje sobie radosny parteig zadowolona i szczęśliwa ze swych oszałamiających sukcesów. Miro na czele listy listy wyborczej PO. Jaka partia - tacy liderzy. Jakie społeczeństwo - takie partie u władzy. W demokracji inaczej być nie może. W demokracji mendialnej muszą rządzić matoły, inaczej się nie da...
A niedorozwoje i tak pójdą do urny i wybiorą sobie cfaniaczków i aferałów. Bo tak im Naczelny oreł biały wskaże. Bo patrioci, ludzie kierujący się dobrem Polski - to przecież faszyści, rydzykanci, kołtuństwo i ciemnota. Przygłupie lemingi chcą się przecież pogrzać w blasku chwały swego płemieła. Nic to, że ABW wpada do internauty o 6-tej rano, kolbami w drzwi łomocząc. Skazuje się kibiców nie za zadymy, ale za transparenty. Zapewne w obronie wolności głoszenia poglądów. Przecież WSI24 podało, że to Ziobro z Kaczyńskim byli opresyjni. Że to państwo PiSu stosowało terror... Biedna, niewinna Blida. Zastrzelona przez Ziobrę i Kaczyńskiego. Bidula się zabiła, bo bała się katowni Ziobry. I te debilne matoły, o inteligencji wszy łonowej - kupuja ten kit i pieprzą jak nakręceni, powtarzają jak papugi porażone mongolizmem:" Tak, to Kaczyński zabił Blidę. Biedną, niewinną jak poranna rosa Blidę. Absolutnie nieumoczoną w aferę węglową. Zreszt ą żadnej afery nie było. Nie ma korupcji, nie ma afer. Tak Adam przecie powiedział..."
Z tymi baranami nie mamy szans na swojego Orbana. Nie mamy szans na wygrywanie polskich interesów, nie mamy szans na godne życie we własnym kraju. To nie wina Tuska, Komorowskiego, Kluzik czy Michnika. To wina baranów, którym nie chce się nawet przez sekundę zastanowić, że to co im wciskają w telewizorni to chłam i gówno. Że są użytecznymi idiotami, potrzebnymi władcom medialnym i politycznym tylko w celu wrzucenia do urny kartki do głosowania na kandydata wskazanego im brudnym paluchem przez macherów i cfaniaczków polskiej polityki. Zdalnie sterowny i urobiony palant pójdzie i zrobi sobie przy urnie kuku, bo jest zbyt głupi, żeby o tym wiedzieć. Nawet jak do jego zakutego "młodego, zadłużonego z wielgiego miasta" dotrze, że coś tu się nie zgadza, że miało być pieknie i kolorowo, a tu szarówa i konieczność emigracji, to i tak usłużne mendia mainstreamowe mu wytłumaczą, że to wina Kaczyńskiego i PiSu. I taki radosny debilek będzie szczęśliwy z wyjaśnienia, niczym brudne prosię w śmierdzącej, kloacznej kałuży, z radością chorego psychicznie strusia Emu kopanego po jądrach...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)