Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
37
BLOG

Czy walka o "nowych" Polaków ma sens?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 3

     Od czasu gdy na mundialu w Niemczech gole zaplikował nam Lukas Podolski podniosło się wielkie larum. Tracimy mnóstwo talentów na rzecz innych krajów - krzyczano..Trzeba coś z tym zrobić wreszcie by piłkarze mający polskie korzenie grali dla nas a nie przykładowo dla Niemców czy Włochów - dodawali inni.

   Ogólnie -pełna zgoda. Piłkarze którzy wychowują się na zachodzie nie powinni nam znikać z oczu i być na bieżąco monitorowani. Idea powielenia tureckich wzorców w tym względzie jest cenna i godna powielenia. Aczkolwiek obserwując ostatnie przypadki takich piłkarzy zaczynam mieć poważne wątpliwości..

    Sebastian Boenish z niemieckiego Werderu Brema oraz Robert Aquafresca z włoskiej (już ) Genoi ponoć nadal są do wzięcia - a wydawali się straceni. Zmieniono przepisy światowe i teraz można nadal ich wyzyskać dla naszej kadry. Tyle że obaj ponoć twierdzą ,że chcieliby być bardziej poważnie potraktowani - czytaj :przydałaby się deklaracja selekcjonera że będą grali w pierwszej kadrze ,a przynajmniej wizyta prezesa PZPN.To samo powtarzał niedawno Podolski.

  A ja się pytam - czy wam panowie palma jakaś odbiła? Wam się panowie pomyliła kadra z klubem. To w klubach możecie panowie negocjować dla siebie jakieś fantazyjne bonusy i przywileje. Tutaj jest kadra narodowa. Wiem że wszystko parszywieje ,ale za czasów Górskiego gdyby jakiś piłkarz powiedział ,że może łaskawie zagra w kadrze jeśli coś tam coś tam..Zostałby niechybnie wysłany na spadnięcie na najblizsze drzewo. W tamtych czasach młodzi piłkarze całowaliby trenera ze w ogóle ich zauważyć raczył a na kadrze ochoczo nosiliby piłki i brudne ciuchy starszych po treningu- o spaniu w koszulkach reprezentacji i bezsennych nocach nie wspominam.

   Teraz jeden gnojek z drugim stawiają warunki  z księżyca. A ja się pytam - czy jest sens powoływać i w ogóle starać się o piłkarza ,który ma problemy z tożsamością ? Jak Niemcy mu przyniosą lepsze cukierki to będzie grał dla nich? Nie czepiam się tu kwestii narodowościowych,nie jestem szowinistą.Ale nadal uważam że gra w kadrze to zaszczyt. Powinno się takiego małolata zapytać telefonicznie - niuniuś powołujemy cie. Jesli nie przyjedzie z wywieszonym językiem a zacznie coś marudzić spieszyć natychmiast i powiedzieć papa. Wszystkim to wyjdzie na dobre - i im i nam. Niech wzorem będzie Obraniak ,który chce grać dla Polaków i nawet zaczął się uczyć naszego języka. Mimo że kadra Francji nie jest dla niego snem wariata.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości