Ruch Autonomii Śląska. Organizacja która od 1990 roku stara się o autonomię dla regionu. Tytuł notki pochodzi z plakatu reklamującego marsz autonomii na stronie RAŚ. Tytuł ów brzmi w moich uszach niezwykle dwuznacznie , mimo iż cała strona internetowa RAŚ zapewnia o swoich dobrych intencjach , mających na celu rozwój Śląska. Odnoszą się do istniejącej już przecież przed wojną autonomii i zapewniają ,że nie marzy im się calkowite oderwanie od macierzy.
Śląsk to dla człowieka jak ja urodzonego na mazowszu kraina budząca respekt . Ciężko pracujący ludzie , świadomość odrębności. To iż są w granicach Polski sami sobie wywalczyli w latach 1919-21 w czasie Powstań Śląskich. Jednak nie można nie zauważyc pewnego istniejącego napięcia pomiędzy tym regionem a resztą Polski mającego uwidocznienie w pewnych powtarzanych po obu stronach stereotypach. Slązacy często mówią - "my na was pracujemy lenie gorolskie pod ziemią , a od was nie dostajemy nic". Na to gorol często pod nosem burknie - " kopią tylko pod ziemią a chcą nie wiadomo czego, pewnie najchętniej by poszli do Niemców , choć za komuny żyli jak królowie".
Czy taka autonomia miałaby sens? Czy ona by wreszcie zakończyła te napięcia pomiędzy w końcu było nie było Polakami? A może takiego napięcia nie ma tylko autorowi się wydaje? Czy idea takiej autonomii ma realne przełożenie na poglądy mieszkańców Śląska? A może idea tej autonomii to okazja dla grupy ekstremistów do populistycznego wykorzystania okazji i chęci wypłynięcia , a przy okazji zrobienia szumu i zadymy? Nie ukrywam że interesowały by mnie odpowiedzi ludzi ze Śląska...



Komentarze
Pokaż komentarze (40)