3 obserwujących
184 notki
79k odsłon
  247   0

Vox populi, vox dei i ... mamy lockdown

nihilscire
nihilscire

Wszyscy chyba pamiętamy słowa Naczelnika Państwa vel wicepremiera, że on tylko wykonuje to, czego chce Lud i prawie trzy lata temu w ten sposób ukarał zdradziecką opozycję zmniejszeniem poselskich uposażeń o 20%.  Piszę celowo tylko o opozycji, bo ona jest już 5 lat odcięta od pieniędzy publicznych i bez Sorosa i berlińskiego jurgieltu cienko by przędła...

Czym jednak ja i miliony obywateli naszej tak ciężko doświadczonej przez los Ojczyzny podpadliśmy Naczelnikowi, że teraz nas karze lockdownem? Pewnie, że mogę sobie pluć w brodę, gdyż ostatecznie głosowałem na PiS i PADa, jednak robiłem to z czystej kalkulacji a nie miłości.W końcu "tu l'as voulu, Georges Dandin", jednak doświadczenie coraz ciężej się odciska na mym żywocie i zachęca do myśli: za co to wszystko?

Tymczasem odpowiedź ciśnie się prosta, wręcz prostacka- bo Lud tak chce! Przecież gdyby PiS miał jako swego głównego przeciwnika Konfederację z 30% poparcia, to z całą pewnością grałby na inną nutę, chcąc udowodnić, że wirus jest ale za Odrą a my wszyscy powinniśmy myśleć o prokreacji, bo to ona jest co najmniej tak samo dobra a nawet lepsza na  naszą chwilową nadumieralność!

Wczoraj słyszałem przydługi wywiad PR24 z Piotrem Trudnowskim - szefem Klubu Jagiellońskiego i zafascynowało mnie, że gość potrafił sobie w kilkunastominutowej wypowiedzi  z pięć razy zaprzeczyć. Mnie zainteresowała jego teza o bezprecedensowym wyginięciu 60tys ludzi w tym roku. Tabele ruchu ludności w okresie od początku II RP nie ujawniają tego tragizmu  a wręcz pokazują, że nawet jeżeli w tym roku dobijemy liczby 470 tys zgonów, a to nie jest takie pewne, gdyż mamy tendencję na powrót zniżkową a i ludzie nie śpieszą się na łono Abrahama w czasie świąt, to i tak będziemy poniżej tego, co nas dotykało przed IIWŚ, a w porównaniu z latami 2017-2019 to zaledwie ok. 13% wzrostu. Najważniejszą rzeczą jest czy zamknięcie ludzi w domach przyniesie za ten rok wzrost urodzeń. Szans na 800 tys. urodzeń w ciągu roku, co było minimum przed 1939 wprawdzie nie widać, jednak skoro nasze panie uważają, że są bardzo zdyskryminowane, niech swój protest wyrażą w formie urodzeń żywych a nie  aborcji. Wiem, cała UE by się załamała, przecież mamy zapraszać Afrykę do siebie, a nie robić dzieci na miejscu... 

W tym wszystkim najbardziej zabawnie pobrzmiewają jeszcze niedawne słowa ministra zdrowia, że mamy wygaszanie fali zachorowań w czasie , gdy dobijaliśmy do 30 tys dziennie, natomiast zafundowano nam dalsze ograniczenia, gdy wynik oscyluje w granicach 10 tys... No tak, ale wtedy wicie rozumicie, były inne czasy, DIALEKTYKA znaczy... Czyli mamy czystą komunę

A na Białorusi nie ma ograniczeń i covidu też nie zaproszono- 170 tysięcy zarażonych to pestka...

ps: wszystkie dane są dostępne na wikipedii po wpisaniu hasła ludność Polski, info na temat zgonów w 2020 są dostępne w statystykach GUS, natomiast nie sposób znaleźć bieżących danych na temat urodzeń. Szanowni manipulatorzy w GUSie, kiedy wy wreszcie wyrośniecie z krótkich spodenek...

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale