O POTRZEBIE UTRZYMANIA RÓWNOWAGI W
SPOŁECZEŃSTWIE POLSKIM!
Wszechświat domaga się zachowania w społeczeństwie ziemskim równowagi.
Każde jej zachwianie jest wysoce szkodliwe. Nie wolno tego - jakże istotnego - momentu przegapić!
Odpowiedzią na zachwianie równowagi i eskalacji draństwa w socjalizmie był wielomilionowy ruch społeczny pod nazwą „Solidarność 80”.
Odpowiedzią na obecne draństwo i coraz bardziej drapieżne i trudne czasy – jest sympatyczny i pożyteczny Ruch Moherowych Beretów osadzony w wielomilionowej Rodzinie Radia Maryja.
Dwubiegunowo spolaryzowane społeczeństwo ziemskie – pomiędzy Biegunem Duchowym i Biegunem Materialnym – współistnieje ze sobą na zasadzie współistnienia ognia i lodu. Zbytnia bliskość obu tych biegunów nie jest ani możliwa ani też wskazana, a oba bieguny były, są i pozostaną naszą ziemską rzeczywistością. Problem w tym, aby nauczyć się „pięknie różnić” i potrafić w różnorodności stanowić jedność.
Na dodatek my ludzie, chcemy czy nie chcemy, jesteśmy nieustająco zaangażowani w rodzaj gry dającej się porównać do zabawy zwanej „przeciąganiem liny”.
RÓWNOWAGA NIE JEST WIĘC DANA RAZ NA ZAWSZE! JEST ZADANA.
Jej utrzymanie jest bieżącym zadaniem dla każdego z nas.
I nie wolno ani na chwilę pozwolić, aby sprytny i przebiegły przeciwnik miłymi kłamstwami choć na chwilę uśpił naszą czujność, a przez to osłabił naszą aktywność, bo już po chwili nie tylko supeł znajdzie się po stronie przeciwnika, ale bez skrupułów zostanie nam również wyrwany z rąk koniec naszej liny, którą jeszcze przed chwilą trzymaliśmy! I zostaniemy bez niczego!
I nic już nam nie pomoże, abyśmy utracony koniec liny na powrót odzyskali, bo już właśnie przebiegły i bezwzględny przeciwnik opracował i wdrożył nowe reguły do tej samej gry, odbierając nam jakiekolwiek szanse.
Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej skomplikowana.
Wprawdzie supeł jest jeden, ale ciągnionych lin jest wiele i w nieprzewidywalnych kierunkach.
Najprzeróżniejsze grupy interesów ze wszystkich sił i wszelkimi metodami, nawet tzw. „chwytami poniżej pasa” ciągną każdy swoją linę w swoją stronę.
Krótko i trafnie zmobilizował nas do skutecznego przeciwdziałania złu w jednej ze swoich płomiennych katechez znakomity mówca Ojciec Dariusz Drążek:
MACIE BYĆ PRZEBIEGLI JAK WĘŻE!
No to bądźmy! Szczególnie w obronie Polski i polskich interesów! Ale od razu i teraz. Nie po szkodzie! Nie mów potem, potem znaczy nigdy!
I powinno to być nam Polakom – ugłaskanym i ufnym aż do naiwności - często przypominane!
Wspólna Europa wcale nie oznacza poddaństwa Polski i że wspólna ma być tylko Polska i jej bogactwa, banki, firmy i media, a nam Polakom pozostawiane są wyłącznie zagraniczne długi z lichwiarskimi odsetkami.
Na dokładkę słychać czasami takie idiotyczne opinie, że Polacy nie potrafią się sami dobrze rządzić i dlatego w Unii rządzenie naszym krajem należy powierzyć Niemcom!
Kto inicjuje takie brednie i potem je rozsiewa? Czy w ogóle nam, współczesnym Polakom, pozwolono kiedykolwiek na samodzielne rządzenie krajem? Czy też z jednej okupacji wpycha się nas w następną, a obecnie w unijną…?
„WOLNOŚCI NIE MOŻNA POSIADAĆ... NIE MOŻNA JEJ ZUŻYWAĆ....TRZEBA JĄ STALE ZDOBYWAĆ I TWORZYĆ PRZEZ PRAWDĘ”.
Papież Jan Paweł II Wielki
Czytaj również: "DANTEJSKIE SCENY NA FILMIE 1.24"



Komentarze
Pokaż komentarze (5)