NIESTETY, DO OPĘDZANIA SIĘ…
Walcząc z PiS-em, walczy się z polskością i wpędza własny Naród w kompleksy!
Był taki film Andrzeja Wajdy "Dyrygent". Rolę młodego i niedoświadczonego, targanego wewnętrznymi sprzecznościami dyrygenta orkiestry odtwarzał Andrzej Seweryn.
Jego "szarpana" dyrygentura powodowała równie "szarpane" próby odegrania utworu, który miał same falstarty i nigdy nie wybrzmiał choćby we fragmencie, nie mówiąc o całości.
Zmiana dyrygenta na człowieka o dobrym usposobieniu, z doskonale wyczuwalną wewnętrzną Harmonią z Wszechświatem, muzykami i muzyką w osobie aktora Johna Gielguda – dała wspaniały, niezapomniany efekt dla uszu, serca i duszy i to z tym samym składem osobowym orkiestry!
(Tu należy choćby w nawiasie wspomnieć film "Planeta małp", które postawiły się w miejsce człowieka i objęły władzę nad nim).
Doskonale tę naszą POLSKOŚĆ wyczuwa od zawsze – chciałoby się powiedzieć Znakomity Dyrygent - Ojciec Doktor Tadeusz Rydzyk i potrafi ją wyjątkowo pożytecznie ku radości obu stron zagospodarować do wspólnych celów i czynów. Wbrew nieustannej i bezmyślnej szarpaninie ze strony rządzącego obecnie beztalencia.
Na szczęście "psy szczekają, a karawana jedzie dalej".
Ojciec Tadeusz solidnie zapracował na Nagrodę Nobla za Wybitną Umiejętność Pokojowego Wyzwalania Ludzkiej Inicjatywy. Lepszy zdrowy Rydzyk, aniżeli czerwony muchomor!
Albo jakiś inny siewca agresji i przemocy typu Putin lub Tuskin.
Ale gdy się od razu błędnie założy i wpaja ludziom, że polskość to nienormalność, to wówczas konieczność prześladowania większości własnego Narodu staje się oczywista.
Wówczas Naród odwzajemnia to co najmniej obojętnością, a następnie narastającym sprzeciwem.
Polacy, Naród do perfekcji nauczony przekory poprzez wielokrotną i wieloletnią Historię okupacyjną, prędzej wyginą jak dinozaury – niźli pozwolą się zniewolić i przerobić lub przekabacić zgodnie z wolą obecnego, kolejnego okupanta.
Powiało, niestety, grozą! W kierunku Polaków! Zważywszy na upadek Grecji w "bratniej" Unii - szczególnie.
"I nie wolno tej polskiej społeczności pozwolić rozchwiać, bo nastąpią niepowetowane straty moralne i gospodarcze". – Nauczał Jan Paweł II Wielki.
Tymczasem PiSlandia wiecznie winna!
Skutkiem podejrzanej katastrofy smoleńskiej ugrupowanie PiSowskie utraciło w dużej większości swoich najważniejszych ludzi – winni, domagają się uczciwego śledztwa – winni. Każdego 10-tego czczą każdą miesięcznice i rocznicę – winni. Jak nietrudno zgadnąć, gdyby nie czcili – też byliby winni.
Nie rządzili – winni, rządzili – winni, przestali rządzić – winni. W ostatnim przypadku dlatego, że POlszewia przez nich też musi rządzić źle, bo nie ma innego wyjścia – bo to oni źle rządzili.
Jeżeli tak, to zacznijmy od Adama i Ewy. A już absolutne minimum – od Kaina i Abla.
Doprawdy, zupełnie nic nie mam do szeregowych członków partii PO, niech nawet PO rządzi.
Ale nigdy nie zaakceptuję jej aferalnych metod rządzenia Polską!
Szeregowych członków tej partii ani trochę nie tłumaczy tolerancja dla tego rodzaju rządów.
Żadna dyscyplina partyjna tego nie usprawiedliwia. Historia nas już ostrzegała, że tego rodzaju "pobłażanie i zarządzona dyscyplina" spowodowała, że nieopatrznie wyhodowano i wyniesiono na piedestały antyludzkich potworów. Czy obecnie nie jest to przypadkiem ten kierunek?
"Następnik" gorszy od poprzednika?
Czytaj również: "DANTEJSKIE SCENY NA FILMIE 1.24"
Kliknij:



Komentarze
Pokaż komentarze (2)