Mieszczuch7 Mieszczuch7
20
BLOG

Powodzianie poczekają, wybory najpierw?

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 6


W ósmym dniu powodzi wreszcie nastąpiło przebudzenie służb, poszturchiwanych i poganianych przez kolejne katastrofy, armagedony albo też jakąś wizytę vipów z Warszawy. Chyba wreszcie zatrybili! Już nie są sami, padający ze zmęczenia po kilku dobach, strażacy i ochotnicy. Widać zdecydowanie więcej wojska, przybywają posiłki.Wreszcie wzięto też pod uwagę, że można by organizować do  pracy przyłataniu wałów również "cywili". Ciągle wiele jest jednak takich miejsc,gdzie to "cywile" organizują mundurowych.

Wyraźnie brak jest specjalistycznego sprzętu, brak pomp, brak łodzi i transporterów, nie ma możliwości pomocy i ewakuacji w porze nocnej.
 
Od soboty, 17 maja, powódź rozszerzyła się początkowo na osiem województw, a obecnie - na jedenaście.  Ewakuowano - według dostępnych informacji - około 23 tysięcy mieszkańców. Jednak wielu ludzi podejmuje ryzyko zostania w swoich domach, bo obawiają się szabrowników i nie mają zaufania do zapewnień policji. Ryzykują oni nie tylko swoim życiem, ale i życiem ratowników, gdy ostatecznie ich domostwa zostaną zalane. Nie można na to nic poradzić, bo nie ma możliwości  przymusowej ewakuacji, jeśli nie ma stanu klęski żywiołowej.

Jest co najmniej 12 ofiar śmiertelnych,kilka osób uznano za zaginione.  Część wypadków nastąpiła, gdy ludzie chcąc zobaczyć poziom wody, wpadali do rwącej rzeki. Z tego względu pochwalić należy, że patrole policyjne przestrzegają gapiów na wałach.Należy natomiast zganić stacje telewizyjne zachęcające do robienia i przesyłania im zdjęć z powodzi, na przykład TVN24.

Są wreszcie lepsze informacje ze strony władz i Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Są wreszcie uruchomione infolinie, ale się blokują.  Jest wreszcie w internecie mapa terenów zagrożonych zalaniem w Warszawie oraz informacja o zamykaniu szkół,przedszkoli, muzeów, teatrów oraz kin. Brak natomiast takich informacji w odniesieniu do innych miast, terenów. Władze nie mogą  się tłumaczyć tym, że jak ktoś mieszka nad rzeką to powinien być przyzwyczajony...

Nie mam żadnych sygnałów, żeby - a po tygodniu to już należałoby się tego spodziewać - poszkodowanym były wypłacane te 6 tysięcy doraźnej pomocy, ani żeby gdzieś już były robione szacunki strat przez starostów.
Stan klęski żywiołowej zmusiłby rząd do uruchomienia  większych kwot pomocy,niż dotychczas przewidziane 43,5 mln ogółem i do 100 tysięcy na poszkodowaną gminę lub powiat. Tu szybkość bardzo się liczy.

Czy rzeczywiście sytuacja jest wyjątkowa i czy premier Tusk powinienwprowadzić stan klęski żywiołowej?  Trudno mi ocenić, czy ta powódźjest rzeczywiście większa czy mniejsza w porównaniu z tzw. powodziątysiąclecia. Premier Tusk zdaje forsować tezę, że nie ma klęski, ale...Dla przykładu zbiornik Goczałkowicki (k. Czechowic-Dziedzic) przyjął falę powodziową o wielkości 100 mln m sześć. wody, podczas gdy w 1997r. było to 57 mln m sześć. Są oceny władz samorządowych z różnych stronkraju, że obecnie jest dużo poważniejsza sytuacja. Powodzianie chyba stali się zakładnikami wyborów prezydenckich.

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka