"Dość! Miara się przebrała. Głupoty, które opowiada poseł Palikot, są nie do przyjęcia. Szkodzą Platformie i niszczą życie publiczne w Polsce. Jutro zamierzam złożyć do Krajowego Sądu Koleżeńskiego wniosek o wykluczenie Janusza Palikota z szeregów PO."
Być może Palikot zostanie w końcu jakoś ukarany, co prawda, nie za sadystycznie zadawany nam ból, nie za tak mocno raniące nas słowa o śp. Lechu Kaczyńskim, o krwi na jego rękach i rzekomej moralnej odpowiedzialności za śmierć wszystkich pasażerów TU 154, ale za uszczerbek na wizerunku Partii! Te z wyrachowaniem rzucane fałszywe oskarżenia wobec nieżyjącego Naszego Prezydenta, tak wykoncypowane, żeby bolały jak najmocniej, to dla Kaczmarka są zaledwie głupoty!
Ileż to już razy karano posła Palikota? Ileż to już razy nakazywano mu milczenie, żeby siedział cicho? Ile razy odsyłano go do kąta? Kazano mu przepraszać - przepraszał! I nic nie pomaga na tego - jak mówią o nim inni koledzy partyjni - niezależnego, kreatywnego, twórczego Palikota! Schetyna się od Palikota odcina, nie chce komentować. Julia Pitera twierdziła wczoraj, że nic nie można zrobić, bo ... przecież nie można mu odebrać mandatu! Nie dowierzała Tadeuszowi Cymańskiemu, że można by go usunąć z partii! Są jakieś nie znane nam przeszkody?
O ile sobie przypominam, to Palikot najsurowiej jak dotąd został ukarany, gdy w ramach dyskusji prawyborczych w PO poważył się on na bezpośrednią krytykę wobec Sikorskiego. Wstrząśnięty, pisałem o tym na blogu 5 marca 2010:
"Został więc przez tyrana przykładnie ukarany, a jego poniżenie wydane na widok publiczny. Pokorny Palikot musiał za karę sto razy napisać "Radek Sikorski kandydatem na prezydenta"! Na swoim blogu!"
Wierzę, że wielu jest partyjnych kolegów, którzy chcieliby przywalić Palikotowi, trafia się okazja, ale nie wierzę, żeby go Tusk w ogóle z partii wyrzucił. Ciekawi mnie więc tylko, co tym razem mu zada za karę? Może każe mu teraz na blogu przepisać sto razy cały statut partii?


Niepoprawne dane

Komentarze
Pokaż komentarze (4)