Mieszczuch7 Mieszczuch7
48
BLOG

Ludzie są jak rzeki, Panie Prezydencie

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 8

Ludzie pytali: Panie Prezydencie - z szacunkiem - Panie Prezydencie, dlaczego minister Miller ocenił w telewizji, że nasz burmistrz źle działa? Panie Prezydencie...?

Pan Prezydent wraz z marszałkiem Schetyną zajechali do biednej Bogatyni, gdzie ludziom brakowało jedzenia i picia, sznurem luksusowych czarnych limuzyn. Burmistrz Bogatyni prosił o pomoc, o wodę i chleb. Mówił, że zostali pozostawieni samym sobie... Warszawscy ministrowie nie pomogli. Sam zjeździł całe miasto, był z ludźmi, osobiście kierował akcją ratowniczą, a potem porachował ogrom strat. Obiecany ratunek długo nie nadchodził, mijały długie godziny, minęły dwa trudne dni. Nie wiem, co bym zrobił, na ich miejscu, gdyby żywioł zabrał mi dom, schronienie i dorobek całej rodziny... Mieszkańcy liczyli na to, że Komorowski przywiezie jakąś obietnicę pomocy finansowej, jakieś konkrety.
 
Pan Prezydent oganiał się od pytających go mieszkańców Bogatyni jak od natrętnych muszysk i prędko znikł w drzwiach urzędu: wolał rozmowę z urzędnikami. Po spotkaniu wyszedł z budynku tylnymi drzwiami. Uciekł przed ludźmi, chyłkiem,  jak złodziej, bo czyż nie okradł ich z nadziei, tych, co na niego głosowali?

Pan Prezydent miał jednak czas na konferencję prasową, nieco później, podczas której mówił, że "Nie mógł nie przyjechać do Bogatyni". Po prostu, nie mógł - nie chciał, ale musiał, taki przykry obowiązek, niestety. A dzień zapowiadał się w kalendarzu tak pięknie: spotkanie z Vaclavem Klausem na szczycie, spacer po grzbiecie Śnieżki, dobre samopoczucie na tej wysokości... Ale cóż, perorował dalej Pan Prezydent, nie da się takiej powodzi zaplanować, ani nawet przewidzieć. I tak więc popsuła mu  tak pięknie, przyjemnie zapowiadający się dzień, dawał do zrozumienia nietaktowność tej okoliczności nieszczęsnej Bogatyni.

Potem jeszcze  naukawo wykładał o nieuniknionym buncie rzek ściśniętych betonowym gorsetem... Ludzie są jak rzeki, Panie Prezydencie.

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka