Uciekam, jak mogę, od tematów zastępczych, a tymczasem uciekają mi Moi Drodzy Komentatorzy, ubywa mi Moich Wielce Czcigodnych Czytelników! Panowie Migalski z Palikotem dobrze wiedzą, co robią! Pełno wszędzie tych palikotów polskiej polityki, aż "przyjacielskie" media zaczynają sie bać, że oni wykoszą Napieralskiego!
Ja jednak uparcie będę się czepiał prawdziwych tematów: poseł Platformy Janusz Palikot chce zagospodarować swój potencjał polityczny na rzecz wielkich idei; ma on ambicję podnieść naukę do sfery pierwszoligowych zagadnień politycznych(1), bo za mało się o niej mówi... No, to mówmy, Panie Palikot!
O tym, jakie rzeczywiste znaczenie rozwojowi nauki przypisuje rząd, świadczą nie wypowiedziane deklaracje, słowa, słowa, slowa, ale nakłady finansowe. Oto, ile kolejne rządy w ciągu ostatnich 20 lat przeznaczały na naukę:
- W przełomowym 1981 roku - 1,8 %PKB, w kolejnych latach nakłady wzrastały i osiągnęły ponad 2 %.
- Po zmianie ustrojowej w roku 1990 nakłady spadły do 1,2 %PKB, w 1991 - 0,76 % PKB, w 1994 - 0,55%;
- W kolejnych latach finansowanie było poniżej 0,5%, aż w 2002 tąpnęło do poziomu 0,35%, w 2003 - 0,34 i pozostawało w dołku;
- W ostatnich latach oscyluje między 0,34 - 0,36% PKB.
Punktem odniesienia mogą być nakłady na naukę w Niemczech - procentowo dziesięciokrotnie wyższe, a przy wyższym niemieckim PKB realnie jeszcze wyższe. Hiszpańscy naukowcy przenieśli swój protest przeciwko polityce swego rządu na łamy międzynarodowego prestiżowego pisma "Science" , podczas gdy tam nakłady wynoszą 1,35 % PKB. Podobne protesty miały również miejsce we Włoszech przy poziomie finansowania - 1,22% PKB i we Francji - 2,02% PKB. Dla pełnego obrazu przypomnijmy, że średnia unijna wynosi 1,90%.(2)
Rząd Platformy Obywatelskiej, Premier Donald Tusk i minister nauki Barbara Kudrycka, obiecywali znaczne zwiększenie nakładów finansowych na naukę. W przekazywanych Sejmowi i opinii publicznej informacjach mowa jest docelowo nawet o 3% PKB. (3) Polska powinna bowiem spełniać w 2010 roku zobowiązania określone w strategii lizbońskiej, która zakłada m.in. osiągnięcie 3% udziału wydatków na badania i rozwój w PKB, z czego 1/3 powinna pochodzić ze środków budżetowych, a reszta z sektora prywatnego. Jednak system ulg podatkowych w Polsce zniechęca przedsiębiorców do inwestowania w badania.
Zacytujmy słowa premiera Tuska sprzed ponad dwóch lat:
rząd będzie chciał do 2013 r. zwiększyć zakłady na badania i szkolnictwo wyższe do 2 proc. PKB.
Szef rządu poinformował także, że nie przewiduje wprowadzenia odpłatności za studia. (4)
W tej ostatniej kwestii należy od razu powiedzieć, że jest iluzją, bo w praktyce już około 60% studentów płaci za studia.
Deklaracjom premiera Tuska przeczą rzeczywiste działania rządu: w ostatnim czasie wydatki na naukę są coraz bardziej obcinane. Polityka obecnego ministra finansów każe przycinać na miarę kurczących się możliwości dziurawego budżetu nawet plany na dalszą przyszłość. W przyjętych ostatnio założeniach nakłady na badania naukowe i rozwój w części nakładów budżetowych z PKB mają wzrosnąć z poziomu 0,36% w roku 2008 do 0,42% w 2013 r.(5) Zaledwie 1- 2% rocznie!
Nauka jest dla tego rządu pierwszorzędnym tematem, ale tylko wówczas, gdy można na niej zaoszczędzić, a nie do niej dołożyć! Kiedy w ubiegłym roku konieczne stały się ograniczenia wydatków budżetowych, to właśnie nauka była jedną z tych dziedzin, w których rząd dokonał najboleśniejszych cięć (po wojsku i policji), tzn. obciął aż 605 milionów złotych (12,.2%). (6)
Nie wiem, czy poseł Palikot nie przemyślał, czym naprawdę chciałby się zająć, jak już to 15-procentowe poparcie go wystrzeli na pozycję (wice) premiera (podobnie jak nazwy tworzonego stowarzyszenia, które okazało się plagiatem), czy też z pełnym cynizmem odkrywa beznadziejnie słabe punkty dotychczasowej polityki rządu Platformy, tworząc zagrożenie dla wyborczych rachub i szantażując Tuska?
Źródła:
(1) wypowiedź dla radia TOK FM w dniu 24 sierpnia 2010;
(2) Stanowisko Prezydium Polskiej Akademii Nauk w sprawie finansowania nauki w Polsce, prof. Michał Kleiber, 5 maja 2010;
(3) Strategia rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego na lata 2010 - 2010, Ministerstwo nauki i Szkolnictwa Wyższego (informacja dla komisja sejmowej);
(4) Informacja Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2008 r;
(5) Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010 - 2011 z 29 stycznia 2010 r.;
(6) Analiza wykonania budżetu państwa w 2009 r., Najwyższa Izba Kontroli, czerwiec 2010.
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka