Mieszczuch7 Mieszczuch7
51
BLOG

Wygrywa prywata? To błąd systemowy

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 0

Po lekturze dwóch artykułów z wczorajszej "Rzeczpospolitej" - o fotoradarach i o kopalni "Halemba" - nasunęła mi się taka myśl - i pewnie autorzy artykułów sami byliby mocno zaskoczeni -,  że jest coś wspólnego w tych jakże różnych sprawach:

1)  Dowiadujemy się, że samorządy się tuczą na mandatach. Kupują masowo fotoradary i na mandatach zarabiają dziesiątki milionów. Krytykowani wójtowie tłumaczą się, że rząd przerzuca na samorządy coraz to więcej zadań, ale nie dokłada pieniędzy, więc jakoś się muszą ratować. Tłumaczą się też tym, że zarobione na mandatach pieniądze nie ida na ich wynagrodzenia, tylko na inwestycje w drogi, ale czy to ktoś sprawdza? Policja natomiast twierdzi, że ta nowa dla nich konkurencja nie ma nic współnego z poprawianiem bezpieczeństwa na drogach. Kierowcy potwierdzają, że te gminne fotoradary ścigają ich jak osaczoną zwierzynę. Po prostu, polowanie na  pieniądze!

2) Halemba, nierentowna kopalnia jest zamykana. Wiąże się ona ze wspomnieniem tragedii z listopada 2006 r., gdy w wyniku wybuchu metanu zginęło w niej 23 górników. Zginęli, bo szefowie kopalni dla większych zysków tolerowali proceder fałszowania badań stężenia gazu. W pogoni za pieniędzmi zbagatelizowano bezpieczeństwo.

3) Te dwa artykuły przypominają mi, że podobnie urzędnicy skarbowi, premiowani za lepsze wyniki, "podkręcali" swoje kontrole. Urzędnikom skarbowym nadal opłaca się polowanie na "jelenia": szybka i łatwa kontrola, a nie opłaca się prowadzić kontroli u "ryzykownych" klientów albo chodzić za drobnym groszem, chociaż by to miało w skali państwa jakieś znaczenie, powiedzmy, systemowe. Jeśli po takiej kontroli podatnik - "jeleń"  miałby jeszcze resztki kasy i zdrowia na procesowanie się i przypadkiem by wygrał, to i tak kasę zwraca mu Skarb Państwa. Urzędnik robiąc błędy w takiej pogoni za kasą nie ponosi żadnego ryzyka - może swobodnie nawet wykończyć jakiegoś przedsiębiorcę, albo i jakąś branżę, jeśli tylko była łatwym celem. Mniejsza o gospodarkę, bezpieczeństwo polskich przedsiębiorców!  

Co łączy te trzy sprawy? Od "lewych" inspekcji  i wietrzenia czujników gazu w kopalni zależały dochody ich dyrektorów. Wójtowie, inspektorzy, urzędnicy skarbowi mają w swoim ręku kontrole, których wyniki przysparzają im kasy, pompuja ich kieszenie. Samorządowcom, nawet jeśli nie wzrośnie wypłata, to każdy nowo wybudowany dzięki fotoradarom kawałek drogi czy chodnika zapewnia wygraną w kolejnych wyborach, władzę. W każdej z tych sytuacji urzędnicy mogli, mogą i dalej będą mogli decydować we własnej sprawie, we własnym interesie. W pościgu za zyskiem przegrywa bezpieczeństwo. Wygrywa prywata.

[ zob: "Rzeczpospolita" z 6 września 2010, Ł. Zboralski, I. Kacprzak, P. Kobalczyk, Samorządy tuczą się na mandatach; K. Baca, I. Kacprzak, Halembo, czas się pożegnać]

 

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka