Prezes Jarosław Kaczyński jest silny jak nigdy, bowiem nigdy też nie był chyba tak mocno, ze wszystkich stron atakowany. Jak z mistrzem świata w boksie, każdy uważa za swą najwyższą ambicję, aby się z nim zmierzyć. To prawdziwy boks polityczny.
Rzucili sie na niego wszyscy: ujadają Palikoty i Niesiołowscy, Passenty i Kiki, Migdalscy nawet i Rostowskie, i - prawdziwy szok- dołączyli do stada też ...Marki Jurki!
Prezesa uczynili już nekrofilem, chorym despotą, oszalałym satrapą, a ostatnio oskarżają go nawet o to, że pożera własne dzieci. Jest strasznym, potężnym potworem. Zdominował nasze życie publiczne i teraz - okazuje się - zagraża naszej demokracji!
Jest przerażający, podejrzliwy i okrutny. Stalin to mały pikuś w porównaniu z nim, z tym jak bezwzględnie wycina swoich przeciwników. Tych dalekich, i tych bliskich. Rozdaje razy na prawo i lewo, i nie daje się!
Wszystkie serwisy medialne codziennie zaczynają sie od tego, co dziś zrobił prezes, jak się zachował, czy będzie surowy, czy złagodnieje? Głównym tematem uczonych komentatorów jest to, jaką dziś prezes założy maskę, i to, czy dotąd tylko grał... Bo to, że jest Wielkim Graczem to pewnik! Mocny zawodnik! Sądząc po sile ataku - istny Tyson naszej polityki!


Komentarze
Pokaż komentarze (19)