Muszę napisać jeszcze raz o murze warszawskim (http://notatnikmieszczucha.salon24.pl/219669,nowy-mur-warszawski), który choć stoi w Warszawie, dzieli całą Polskę.
Zaczyna wyglądać na to, że mur z zabetonowanych metalowych barierek, postawiony jednej nocy, przetrwa 28 lat, jak ten w Berlinie. Mur stoi, przed murem klęczą bezradni ludzie, a za murem biedny krzyż, budzący coraz większą nienawiść.
Cały świat się przeraził, gdy pastor Wiliams chciał spalić Koran, bo muzułmanie gotowi byliby w odwecie spalić świat. U nas zaś trzeba bronić krzyża przed żulami, którzy spaliliby go najchętniej na stosie, razem z jego obrońcami. Krzyczą - fanatycy - a sami kim są?
Sorry, pastor nazywa się Jones oczywiście!
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka