Od wczorajszego mojego tekstu na blogu minął jeden dzień, to znaczy że w tym czasie o 300 mln wzrósł nasz, polski dług. Witam na tonącym okręcie!
Dzisiaj wszystkie media donoszą, że jest oczywistą oczywistością, że więzienia CIA w Polsce były, że tu, w Szymanach na Mazurach, Amerykanie przesłuchiwali i torturowali więźniów. Do wczoraj jeszcze wszyscy szli w zaparte, kłamali w żywe oczy: prezydent Kwaśniewski, premier Miller, ministrowie obrony, prokuratorzy, wszyscy inni. Nie dosyć tego, jeszcze śp. prezydent Lech Kaczyński, ochronił parasolem swojej władzy komucha Kwaśniewskego przed Trybunałem Stanu! Chociaż prokuratura domagała się zwolnienia Kwaśniewskiego z tajemnicy państwowej i przesłuchania go, to Kaczyński odmówił! A Kwaśniewski miał być sądzony za zbrodnie wojenne! Wszyscy już się ponadymaliście z oburzenia? Jesteście razem po tej samej stronie z nadętymi obrońcami praw człowieka z Rady Europy, Parlamentu Europejskiego, Amnesty International czy "Washington Post"?
A co ja bym zrobił, gdybym był na miejscu śp. Lecha Kaczyńskiego? Czy nie rozważałbym co jest lepsze dla państwa, czy nie kierowałbym się polską racją stanu? Czy raczej myślałbym o tym, co ludzie o mnie powiedzą, czy mnie znienawidzą, czy zarzucą obłudę, czy uczynią współwinnym za te tortury? Czy dla dziesiątki członków Al Kaidy ryzykowałbym bezpieczeństwo wszystkich polskich obywateli, prowokowałbym akcje odwetowe? Czy nie wziąłbym pod uwagę, że nadal nie dysponujemy żadnym systemem obrony przeciw terroryzmowi? Czy postawiłbym Polskę na pierwszym froncie walki z Al Kaidą? Co wybrałbym: bezpieczeństwo narodowe czy obronę praw człowieka wobec bojowników Al Kaidy?
Nie wiem, czy i jaką masz odpowiedź, Szanowny Czytelniku. Jeśli jednak prawdą jest, że Talibowie lądowali w Klewkach, to i ja za głupie żarty muszę przeprosić byłego wicepremiera Andrzeja Leppera... Jednak Lepper miał rację! Byli talibowie w Klewkach!
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka