Mieszczuch7 Mieszczuch7
1576
BLOG

Kłamstwa minister Kopacz bez kary?

Mieszczuch7 Mieszczuch7 Polityka Obserwuj notkę 26

Prokuratura generalna Rosji zgodziła się na przyjazd polskich specjalistów w celu zbadania miejsca kwietniowej katastrofy samolotu pod Smoleńskiem (PAP). Rozumiem więc, że wbrew temu, co widzieliśmy na własne oczy w róznych materiałach filmowych, nie zostały zatarte, usunięte i zniszczone wszystkie ślady? Nie zostały dokładnie rozjechane i wbite w glinaste błoto przez ciężkie maszyny? Czy miejsce katastrofy nie było przez rosyjskie służby pospiesznie uprzątnięte? Czego by tam mieli się nasi specjaliści teraz, po pięciu miesiącach od katastrofy, doszukać?  Nie, niestety, ta decyzja rosyjskich władz zakrawa na jawną kpinę, perfidną drwinę z nas wszystkich.

Czegóż jednak można wymagać od Rosjan, jeśli nasze polskie władze drwią z nas ustawicznie i traktują jak ten przysłowiowy "ciemny lud", który wszystko kupi?  Przykładem na to jest również wysyłanie tam grupy archeologów, którzy nie są przygotowani do zbierania dowodów dla wyjaśnienia okoliczności katastrof, zamiast specjalistów kryminologów. Politycy gabinetu Tuska uwierzyli w to, że sztuka rządzenia jest umiejętnością mówienia kłamstw i manipulowania prawdą. W tej dyscyplinie na pierwsze miejsce wybija się minister Ewa Kopacz.

Minister Kopacz co najmniej dwukrotnie okłamała Sejm RP i cały naród. 

Po raz pierwszy, gdy potwierdziła ona publicznie, że teren po katastrofie został sprawdzony, przekopany na 1 m w głąb, a nawet dokładnie przesiany. Przeczą temu wstrząsające doniesienia z miejsca katastrofy, filmy i relacje Polaków, którzy tam pojechali. Przeczą temu słowa naszych prokuratorów, którzy dzisiaj potwierdzają, że na miejscu katastrofy mogą się w dalszym ciągu jeszcze znajdować szczątki ofiar katastrofy.   Przeczy temu obecna decyzja rosyjskiej prokuratury, którą można uznać za jakkolwiek sensowną tylko wówczas, jeśli się przyjmie, że jednak teren katastrofy nie był jak dotąd w rzetelny sposób zbadany, sprawdzony, ani przesiany.

Drugie kłamstwo minister Kopacz dotyczyło rzekomej obecności polskich lekarzy i prokuratorów podczas sekcji zwłok osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. 29 kwietnia w Sejmie mówiła ona o tym, że polscy specjaliści pracowali w Moskwie ręka w rękę z rosyjskimi.  Opowiadała: "Z wielką uwagą obserwowałam pracę naszych patomorfologów..."Raz jeszcze powtórzę pytanie: co naprawdę widziała minister Kopacz? Jak dziś wiemy, Naczelna Prokuratura Wojskowa oświadczyła, że polscy specjaliści nie brali udziału w sekcji zwłok, a jedynie w identyfikacji.   Patomorfolodzy złożyli w prokuraturze oświadczenie, że do moskiewskiego zakładu medycyny sądowej przybyli po wszystkim, a o przeprowadzonych sekcjach dowiedzieli się od Rosjan oraz wnioskowali na podstawie śladów, jakie później zobaczyli na zwłokach.

Platforma Obywatelska doprowadziła do tego, że żyjemy w matni kłamstw, a ministrowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje słowa i czyny, psuje państwo. Bowiem prawidłowo działające państwo postawiłoby minister Kopacz  przed Trybunałem Stanu. W państwie Tuska zamiast dymisji, za kłamstwa płaci się premiami i stanowiskami.

 

Mieszczuch7
O mnie Mieszczuch7

„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka