Premier Tusk na wczorajszej krajowej konwencji Platformy ukierunkował dyskusję na to, jakie klimaty panują w partii opozycyjnej. Kpił i straszył: "PiS dla mnie to Pesymizm i Strach.(…) Chrońcie siebie, Platformę i Polskę przed recydywą ponurej polityki."
To jasna dyrektywa Tuska, żeby wpychać Kaczyńskiego w stereotyp zaskorupiałego w swojej żałobie mściciela, żeby robić z niego wariata. Dołącza do tego SLD. Poseł Arłukowicz w programie "Kawa na ławę" na poważnie twierdzi, że w ogóle nie słyszał, żeby Kaczyński mówił o czymś innym niż o katastrofie smoleńskiej. Wkrótce rozmnożą się zarzuty do Kaczyńskiego, że tylko użala się nad sobą, że nie zadbał o polską gospodarkę, gdy państwo się wali...?
Dzisiaj w "Siódmym dniu tygodnia" redaktor Olejnik pozwoliła wreszczie mówić posłowi Błaszczakowi, ale nie na tematy gospodarcze, chociaż ten trzykrotnie się o to dopominał. PIS, wbrew "zaprzyjaźnionym" mediom wprost wychodzi ze skóry, żeby wprowadzić gospodarkę do dyskursu publicznego. Niech przemówią fakty i liczby. Od 3 sierpnia PiS zwołał 19 konferencji na tematy gospodarcze (informacja podana przez posła Błaszczaka w programie "'Tomasz LIs na żywo").Oznacza to, że prawie co dwa dni PIS miał konferencję o gospodarce. Posłowie PIS utworzyli specjalny zespół z Maksem Kraczkowskim na czele, który pracuje nad projektami ustaw gospodarczych. Spośród wielu wypowiedzi i artykułów polecam szczególnie blog Zbigniewa Kuźmiuka (link obok) - robi on znakomitą robotę!
W ostatnich wywiadach prezes Kaczyński konsekwentnie mówił o gospodarce właśnie, nawiązywał do umowy gazowej, negocjowanej przez Pawlaka i zakwestionowanej przez Komisję Europejską. Przedstawił on stanowisko PIS w tej sprawie podczas wywalczonej, wbrew silnemu oporowi Platformy, debaty w Sejmie. Wystąpienie sejmowe prezesa Kaczyńskiego było zagłuszane "gwarem z sali", wielokrotnie przerywane po chamsku, głównie przez posła Niesiołowskiego "Już kończ ten paciorek!" [http://orka2.sejm.gov.pl/Debata6.nsf.] Zapraszam Was, Moi Drodzy Czytelnicy, do lektury oryginalnej wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego - zamiast różnych omówień - jasno i zwięźle uzasadniającej, dlaczego ten gazowy kontrakt Pawlaka jest szkodliwy ekonomicznie i politycznie dla Polski, ale i dla Unii Europejskiej. Naprawdę warto! Prezes Kaczyński nie myli tak, jak prezydent Komorowski, deficytu z długiem publicznym!
To najważniesze w ostatnich tygodniach wydarzenie polityczne, tak niekorzystne dla rądu Tuska, nie było całkiem pominięte przez media, bo byłoczęściowo transmitowane przez dwie stacje: TVN24 i TVP Info, ale w TVP1 puszczono w tym czasie "Modę na sukces". Zupełnie jakby na zlecenie Tuska, zdarzenie to pokryły inne newsy, jak to, komu Palikot dedykował książkę "Sztuka pierdzenia". Jakby czy rzeczywiście?
Trwa więc wytrwała walka PIS o ratowanie polskiej gospodarki, ale jakoś się to nie przebija w mediach. O czym się nie pisze w mainstreamowych mediach, nawet jeśli jest komentowane na salonie24, to nie dociera do szerszej świadomości społecznej. Wygłuszane są kolejne sygnały alarmowe, żerząd Tuska nie podejmuje pracy nad koniecznymi reformami, bo boi się kolejnych wyborów. Wyśmiewane są głosy, że podążamy śladem Grecji. Tusk liczy na to, żekatastrofa nie wydarza się w tym momencie, gdy ma ona faktycznie miejsce, ale dopiero wtedy, kiedy dotrze do czyjejś świadomości... A wtedy zatopienie "zielonej wyspy Tuska" będzie kojarzone już z PIS-em! Ujawnienie katastrofy uczyni PIS współodpowiedzialnym! Czy wszystkie te wysiłki Kaczyńskiego są więc na próżno?