Zainspirował mnie Jacques Brel, który pisał i śpiewał nie tylko miłosne i nostalgiczne piosenki, ale również zabawnie parodiujące przywary jego rodaków. Miał szalone poczucie humoru. W Polsce chyba w ogóle nie są znane jego świetne "Bigotki", które "drepczą między kościołami, dumne z tego skarbu, jaki chowają między nogami"... Bigotki: przed nimi diabeł sam by się rzucił do kotła z gorącą smołą, a Bóg straciłby przez nie wiarę... Ta piosenka skojarzyła mi się z naszymi ziomkami - hipokrytami, bigotami z Platformy, bo...
Bigoci z Platformy nie mogliby niczego skomentować w radiu czy telewizji, nie mogliby usiąść do śniadania, ani spokojnie iść spać, gdyby nie włączyli komputera i nie wyklepali setki razy na wszelkich możliwych forach i blogach ich "zdrowaśki":
Jarosław Kaczyński złości pełny, chłam z tobą! Znienawidzonyś ty między politykami, znienawidzony owoc działalności twojej - PIS...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)