Naród Wybrany, Żydzi i Semici to najukochańsze dziecko Pana Boga(dlatego wybrany). Dziecko inteligentne, lecz jak to dziecko, niemądre, niedoświadczone, pazerne i krnąbrne. To dziecko, które wszystko chce mieć, egoistyczne, któremu wiele można, któremu na wiele więcej niż innym dzieciom w rodzinie Ludzkości Pan Bóg pozwala. Rzadko bywa karcone, pouczane, ograniczane, niewiele się od niego wymaga. Ono, wyrosłe w takim klimacie, nie pozwala się karcić, pouczać,ograniczać, wykorzystywać.
Ono może sobie przywłaszczyć, może kogoś prześladować, może oszukiwać, zrobić innej osobie krzywdę, może inne dziecko pobić (Palestyńczyka). To , wszystko uchodzi mu bezkarnie. Wykorzystuje tę bezkarność, wywyższa się, lekceważy i poniża inne dzieci. Pozostałe dzieci tej Ludzkiej rodziny są bezsilne, bo nad tym najukochańszym dzieckiem czuwa Bóg – Matka i Bóg - Ojciec. Swym postępowaniem oraz uprzywilejowaną pozycją doprowadza do zazdrości, wściekłości i nienawiści do siebie resztę dziatwy Pana Boga. Otoczenie dziecka – szczęścia gniewa się na nie, skarży, „pluje” (także na Salonie 24), lecz nic z tego nie wynika. Pokazuje tylko swoją frustrację, swą bezsilność, swoje ograniczenie i niezadowolenie.
Dziecka, zwłaszcza najukochańszego mamy i taty – Boga, krzywdzić nikomu nie wolno.
Jednak ta nieposkromiona pazerność, niesubordynacja, krnąbrność, poparte dziecięcym terrorem, głupotą, bezkompromisowością, lekceważenie głosów bliskich osób, całej rodziny, w tym ojca i matki, kończy się nie raz tragicznie dla Narodu Wybranego. Jak to bywało z tym dzieckiem, wiemy wszyscy z historii jego życia.
To dziecko najbardziej zostało doświadczone i skarcone przez Boga - ojca w latach 1939 – 1945, w okresie zwanym drugą wojną światową. W wymiarze człowieka, to sześć długich, okropnych lat terroru i niszczenia ludzi. W wymiarze pana Boga i jego dzieci - narodów, to tylko błysk, moment, niewielkie sparzenie, nauczka, doświadczenie.
Mimo tych doświadczeń, złych doświadczeń, (niewoli, ucieczek, wojen, tułaczek), to dziecko się nie zmieniło. Nadal postepuje, jak postępowało: Nadal jest pazerne, krnąbrne, bezlitosne, zakłamuje rzeczywistość, oszukuje, stwarza współbraciom „wirtualną rzeczywistość", terroryzuje, bije, zajmuje cudze miejsce siłą, rzuca w innych swymi zabawkami, niszczy ich domki w piaskownicy, z nikim i z niczym się nie liczy, podnosi rękę na matkę i ojca – Boga.
Matka mówi, głosami sprawiedliwych (także moim) prawdę, upomina, przestrzega, broni dostępu do złego, staje na drodze między dzieckiem, a złem, do którego krnąbrne dziecko zmierza.
Matka czyni to z miłości. Bo czyż matka, która szarpie dziecko gwałtownie, lub odpycha z całej siły, aby się nie sparzyło lub nie skaleczyło, mimo że szarpanie i popychanie jest bolesnenie nie czyni tego z miłości, dla dobra dziecka?
Krnąbrne, głupie, nieświadome dziecko broni się przed matką – Bogiem, nieraz pokazuje jej język, bywa że opluje, lub próbuje uderzyć. Mimo to, matka za każdym następnym razem postąpi tak samo: rzuci się w największy wir, ryzykując wszystko, aby dziecko uratować. Zrobi wszystko, poświęci siebie, aby dziecko przed złem, wypadkiem, zagładą, uratować. Taka jest natura matki, taka jest natura tych wszystkich w stosunku do Narodu Wybranego, do Ludzkości, którzy szczerze i prostolinijnie wytykają błędy i oszustwa, pokazują terror Narodu Wybranego, ryzykujac gniew Boga ojca i własne życie.
Bywa, że matka nie radzi sobie z ukochanym, krnąbrnym dzieckiem i zwraca się o pomoc do ojca – Boga. Ojciec w ten czas daje reprymendę lub wprowadza pewien rygor. Ten rygor, i reprymenda, choć dla dziecka bywa dolegliwe i nieprzyjemne, wytykające jego błędy, także czynione są z miłości ojca do ukochanego dziecka. Ten rygor, w postaci bojkotu ukochanego dziecka proponuję na blogu Patryka Gorgola w komentarzu do Jego postu. Tę reprymendę daję Narodowi Wybranemu w każdym wpisie dotyczącym Narodu Wybranego na Salonie 24 w którym zabieram głos. Ten rygor i ta reprymenda o mały włos nie pozbawiła mnie głosu i miejsca na Salonie 24. Że tak się nie stało dziękuję Bogu – ojcu, oraz szefowi Salonu 24 Panu Igorowi Janke, w jednej osobie. Dziękuję bardzo.
Bóg – ojciec Narodu Wybranego, to każda jedna osoba która nazywa rzeczy po imieniu, a tam, gdzie widzi zło dziecka, stara się to zło ograniczyć, np. wprowadzając tego dziecka (Żydów i Semitów) bojkot, jego zabawek (produktów), jego piaskownicy(ojczyzny), zabawy z nim, przyjaźni (podawania ręki) itd. itp. Bojkot, to bardzo łagodna, prawidłowa i skuteczna forma zawrócenia dziecka z drogi terroru, nauczenia go porządku, pozbycia się pazerności, pozbawienia wyższości itd. itp.
Oczywiście dziecko na skutek reprymendy i wprowadzenia bojkotu na początku kopie nogami, pluje, przewraca się, rzuca sprzętami, a bywa, że i podnosi rękę na Boga – rodziców.
Ono czuje i sądzi, że ojciec czyni mu krzywdę. Tak jest z wieloma Żydami – Semitami, którzy ripostując plwają, okłamują, zaklinają, lub wręcz kasują(podnoszą rękę) rzeczowe, prawidłowo oceniające, z miłości płynące komentarze na swój temat.
Oni w tych reprymendach, w tym bojkocie nie widzą troski, przyjaźni i miłości lecz nienawiść, zawiść, zamach na wolność osobistą (narodu), złośliwość małostkowość, zdradę, niechęć.
Takie dziecko nie zdaje sobie sprawy, że Bóg – rodzice wiedzą więcej, widzą dalej, potrafią korzystać z doświadczeń i wyobrazić sobie niebezpieczeństwo.
Dziecku, które nawet doświadczyło czegoś złego (np. holokaustu) wydaje się że to się więcej nie powtórzy, często o złych doświadczeniach zapomina, lub wypiera je z pamięci.
Rodzice wiedzą, że każde złe postępowanie niesie za sobą kolejne złe doświadczenie, dlatego reagują, proszą ,krzyczą, wprowadzają rygor.
Naród Wybrany, najukochańsze dziecko Boga, niczego się z doświadczenia drugiej wojny światowej nie nauczyło. Nadal postępuje tak samo: zdobywa, jest pazerny, terroryzuje, bije (Palestyńczyka) pozbawia zabawek i przejmuje we władanie nie jedną piaskownicę.
Z tą tylko różnicą, że kiedyś czyniło to otwarcie, teraz, niejawnie, z ukrycia, przybierając obcą tożsamość, przebierając się za dzieci, którym robi krzywdę. Przy tym udaje naiwnie, że go prawie nie ma, że jest malutki, i bezbronny. Tę sztukę zwaną „ wirtualną rzeczywistością” opanował do perfekcji. Jest inteligentny i zdolny. Do czego jest zdolny w wymiarze indywidualnym mieliśmy przykład na początku naszej, trzeciej epoki: wybrał Barabasza. W wymiarze zbiorowym ta zdolność pozwala temu dziecku, doprowadzać do powolnego wyniszczenia swego najbliższego brata – Palestyńczyka.
To najukochańsze dziecko Pana Boga nie może pogodzić się z tym, że w rodzinie Pana Boga, Ludzkości, są także inni umiłowani bracia i siostry, że im także się coś od matki i ojca - Boga należy, że także mają prawo żyć na równi z Nim. Brak pogodzenia się z tym faktem jest źródłem całego zła jakie spotyka przez wieki Naród Wybrany od braci sióstr. Także obozy koncentracyjne, getto żydowskie w Warszawie(nie getto warszawskie), „pogromy”. Jest, także(niepogodzenie się Żydów – Semitów z równością wszystkich dzieci Boga) źródłem nieszczęść jakie spotykają całą rodzinę ludzkości z Jego(ukochanego dziecka Boga) przyczyny.
To dziecko samie sobie i innym dzieciom, Pana Boga, oraz Panu Bogu, za żywota – winne.
To dziecko same sobie, innym dzieciom tych samych rodziców, oraz rodzicom matce i ojcu - Bogu gotują los przyszły: III wojnę światową. Amen.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)