p { margin-bottom: 0.21cm; }
Jeśli ktoś zachęca nas, do tolerancji, to zachęca nas do kąpieli w morzu, a nawet oceanie głupoty i wpycha nas w otchłań absurdu. Podobnie czyni, kto zarzuca nam nietolerancję, lub brak tolerancji i pokazuje jacy to bylibyśmy wspaniali, gdybyśmy stali się tolerancyjni. Taki ktoś mówi nam, z pretensją, mniej więcej coś takiego:
„Nie pływacie w morzu, a nawet w oceanie w jego różnych częściach bez żadnych zabezpieczeń. Was tam brakuje!”; „Gdybyście pływali w morzu(lub oceanie) bez żadnych zabezpieczeń, wpław, bylibyście wspaniali!”
Taki ktoś, przewrotnie, zachęca nas, abyśmy się utopili, poszli na dno, bo któż wybiera się pływać wpław po oceanie i długo w nim tak popływa? Tylko głupiec, tylko ktoś chory, lub nieświadomy, wprowadzony w błąd, albo samobójca.
Kto zachęca innego do pływania wpław po całym oceanie - morzu bez zabezpieczenia i wyznaczenia granicy (kąpieliska) ten pcha go do śmierci, sprawia zabójstwo, w gruncie rzeczy zabija tego, którego uda się przekonać do takiego pływania.
Tak też jest z tolerancją:
Kto namawia naród do tolerancji, bezgranicznej, bez postawienia bezpiecznej granicy w tej tolerancji, ten jest zabójcą tego narodu, ten prowadzi, kieruje ten naród ku zagładzie, ku śmierci.
Dlaczego? Wystarczy wyobrazić sobie człowieka bezgranicznie tolerancyjnego.
Taki człowiek, będąc posiadaczem majątku nie zareaguje, nie zabroni innemu człowiekowi z jego majątku bezgranicznie korzystać, gdyż nakazuje mu to jego bezgraniczna tolerancja.
Wystarczy wyobrazić sobie mordercę który czycha na nasze życie, zadał cios, lecz miecz wypadł mu z ręki. My, w przypływie bezgranicznej tolerancji(przecież ona ma prawo machać mieczem gdzie chce i jak chce) podnosimy miecz i wręczamy go mordercy.
Człowiek, wobec którego działa bezgraniczna tolerancja posiadacza majątku, wcale nie musi mieć przyjaznych zamiarów wobec niego, i korzystając z jego tolerancji, może go, tego majątku, w złej wierze pozbawić i doprowadzić do upadku.
Nie można być tolerancyjnym bezgranicznie.Bezgraniczna tolerancja, to bezmierna głupota!
Polacy muszą mieć świadomość, że każdy, bez wyjątku! Każdy, kto proponuje, zachęca, zmusza nas do bezgranicznej tolerancji (nie wyznacza jej, bezpiecznej dla nas, Polaków, granicy), tym bardziej w stosunku do obcych(bezgraniczna tolerancja wobec semityzmu), ten na pewno, na sto procent, jest naszym, Polaka i Polski wrogiem – zabójcą.
Taki człowiek, zachęcając nas do bezgranicznej tolerancji zmierza do utopienia nas w jej bezkresnym morzu - oceanie. Z takim człowiekiem należy postępować jak z każdym przestępcą – zabójcą nas, oraz naszego narodu.
I nie można powiedzieć, że to jeden człowiek „coś ględzi” i nie ma się czym przejmować.
Jest się czym przejmować, bo suma tych ludzi, którzy od wieków zarzucają nam nietolerancję, jej brak, „wrodzoną niechęć” do niej, już spowodowała, że jesteśmy, my, Polacy, bezgranicznie, samobójczo, śmiertelnie tolerancyjni.
Z powodu bezgranicznej tolerancji, przestaliśmy odróżniać swoje społeczeństwo – Polaków, od obywatelstwa obcego w Polsce. Dopuściliśmy do całkowitego zatarcia różnicy między Polakami, a Polonusami(obconarodowcami posiadającymi obywatelstwo w Polsce z nadania im przez Polaków anie z narodzenia się Polakiem). Dopuściliśmy Polonusów do naszych Królów, Władców, Rodów, Rodzin, naszego Państwa, naszej Władzy. Pozwoliliśmy im rządzić nami i nas sądzić. Pozwoliliśmy przyjmować im nasze własności i właściwości, przyjmować i nosić bez ograniczeń naszą Godność - Polski. Uznaliśmy ich za swoich, chociaż naszymi nigdy nie byli, nie są i nigdy nie będą. Pozwoliliśmy im na wszystko, to, na co sami sobie w Polsce pozwalamy, co sami tolerujemy, a nawet na wiele więcej.
Tę naszą bezgraniczną tolerancję, Polonusy - obconarodowcy - obywatelstwo polskie z nadania przybuli tu z Bliskiego Wschodui wykorzystali bez skrupułów przeciwko nam.
Topią nas w bezgranicznym bezmiarze nnaszej głupoty i tolerancji. W efekcie mogą sobie już pozwolić na „dorzynanie watahy”.
Dzięki temu, że udało im się zaszczepić w nas bezgraniczną tolerancję, udało im się pozbawić nas, społeczeństwo Polski w Polsce(nie mylić ze społeczeństwem obywatelskim polskim) naszej władzy i ojczyzny. Trwa pozbywanie się narodu i państwa Polski z Polski. I nadal, jak Magdalena Środa w Rzeczpospolitej(rp.pl/polskatolerancja 09.09.2010), namawiają nas do bezgranicznej tolerancji i pokazują, jak na jej pełnym morzu, na oraz na pełnym oceanie głupoty powinniśmy bez ograniczeń i zabezpieczeń pływać i jak nam wtedy będzie dobrze, jacy będziemy mądrzy, jak nas będą wszyscy chwalić i podziwić.
Pani Środa nie wyjaśnia, że bezgraniczna tolerancja, to bezgraniczna tolerancjia wobec naszych zabójców, wrogów nas wszystkich i całego tożsamości - Polski.
Taka bezgraniczna tolerancja wobec naszych, narodu Polski, wrogów zabójców morderców, "dorzynaczy" to samobójstwo narodu.
I właśnie do samobójstwa narodu kieruje Polaków M. Środa pokazując nam kierunek na pełne morze bezgranicznej tolerancji.
Kto choćby jednym słowem kieruje kogokolwiek, popycha do samobójstwa, ten jest współwinny winny zabójstwa i powinien być oskarżony o wspoludział w zabójstwie.
Czas najwyższy, aby bezgranicznej tolerancji, oraz tym, którzy nas do niej zachęcają postawić granicę tolerancji i powiedzieć twarde, NIE !!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)