wislawus wislawus
565
BLOG

Czy zarodek, to człowiek?

wislawus wislawus Polityka Obserwuj notkę 18

Dzisiaj(15-07-200-11) przeczytałem kolejną notkę dotyczącą aborcji napisaną przez blogera o nicku, ciemniak. Zapoznałem się także z komentarzami. I one zwróciły moją uwagę.  Sam, wcześniej, także opublikowałem notkę o aborcji, ponieważ temat ten uważam za ważny.

W jednym z komentarzy do notki blogera ciemniak (godz 13.42) KRZYSZTOF LIGĘZA stwierdził, że za pewnik można uznać iż:

1) Ludzki zarodek jest bytem tożsamym z nami gatunkowo (więc człowiekiem) na wczesnym etapie rozwoju.
2) Jedyną cechą kardynalną (kardynalną czyli taką, z której można wyprowadzić każdą inną) odróżniającą ludzki zarodek od noworodka, przedszkolaka czy starca jest wiek.

Nie mogę zgodzić się z tymi twierdzeniami.

Ad1: Ludzki zarodek nie jest bytem tożsamym z nami, z ludźmi gatunkowo. Gatunki, generalnie, to niższy poziom rozwoju niż Ludzkość.  Najwyżej rozwiniętym gatunkiem Świata jest ciało nieświadome(zoologia). Gatunkiem Świata w postaci najwyżej rozwiniętego ciała nieświadomego, są małpy człekokształtne (napisałem o tym dokładnie w jednym z ostatnich swoich postów dotyczących ewolucji i historii).  Ludzie, Ludzkość, zatem i człowiek, do żadnego gatunku Świata nie należy, nie zalicza się.  Człowiek, ludzie, Ludzkość, to nie gatunek, to nad gatunek, czyli Rodzaj. Rodzaj, to ciało świadome.
Zatem, poprawnie zdanie pierwsze, wyartykułowane przez pana Krzysztofa Ligęzę, powinno brzmieć:  Ludzki zarodek jest bytem tożsamym z nami rodzajowo( więc człowiekiem) na(we) wczesnym etapie rozwoju.

Dlaczego tak się upieram aby nie zaliczać ludzi, człowieka, Ludzkości do „gatunku”, lecz „rodzaju”?  Ponieważ to zasadnicza różnica, która ma kolosalne znaczenie dla rozumienia całej rzeczywistości. Już pomijam względy poprawnościowe: Ale co by było, gdyby nie odróżniać gatunków od rodzajów np. w gastronomii?

Rodzajem w gastronomii jest wódka, wino i piwo.  Gatunków wódki, wina i piwa nie będę wymieniał, bo każdy zna. Czy byłaby zgoda, czy jest to poprawne, aby łączyć i nazywać gatunek wódkę, z rodzajem, wino, np.: Wyborowa czerwone, półwytrawne? To źle, niedorzecznie, głupio brzmi. W przypadku Ludzkości, takie „pomieszanie z poplątaniem” się stosuje, bez skrupułów, bez żenady. Ludzkość jest rodzajem, a używa się nazwy gatunek. Tym samym, degraduje się Ludzkość, o jedną klasę, o jeden stan w hierarchii życia, ewolucji, historii.

Obniżając rangę Ludzkości, z rodzaju, do gatunku, świadomie, lub nie, zmniejsza się odpowiedzialność za to, co się z ludźmi, z Ludzkością robi, kim, czym się jest, kogo, co się tworzy, kogo, co się reprezentuje, dokąd i jak się zmierza.  Łatwiej pozbyć się podrzędnego, nawet pierwszorzędnego gatunku, niż pierwszorzędnego rodzaju (którym jest ludzkość).

Rozumienie różnicy między gatunkiem a rodzajem, pozwala stworzyć właściwą hierarchię w naszej rzeczywistości i zrozumieć dystans, jaki dzieli rodzaj Ludzki od każdego z osobna i wszystkich razem gatunków świata, czyli świata. Dopiero mając taką świadomość można zrozumieć wagę każdego istnienia ludzkiego, każdego człowieka, każdego zarodka, oraz każdej aborcji.

Nie mogę także zgodzić się z twierdzeniem, że zarodek, płód jest człowiekiem. Ustalenie człowieczeństwa, lub nie, zarodka, płodu ciągle budzi kontrowersje:  Jedni twierdzą, że to człowiek, inni twierdzą, że nie.

Człowiek, to samo istniejący, osobny jeden byt, posiadający swoją jedną osobną, niezależną naturę, składającą się z własnych, osobnych pojedynczych istot, posiadający swoją jedną, osobną, odróżniającą się od wszystkich innych, postać.

Ani płód, ani zarodek nie spełniają warunków tej definicji. Zarodek i płód nie są samo istniejącymi, osobnymi bytami, nie posiadają niezależnej, osobnej, własnej natury, ich istoty( cząstki minimalne), połączone pępowiną są wspólne z istotami Matki, postać, w łonie matki także jest wspólna z matką.

Czym są zatem zarodek i płód?

Zarodek i płód są nowymi cząstkami, porcjami Ludzkości zwiększającymi Jej masę, potencjał, a w przyszłości świadomość i potęgę, zapewniającymi kontynuację, rozwój, ekspansję; są kolejną zmianą na drodze do osiągnięcia celu ostatecznego przez Ludzkość, nadającą sens naszemu istnieniu.

Każdy zarodek i płód, to bezcenny skarb Ludzkości, czyli każdego człowieka, niezależnie od rasy, nacji, narodu, płci, położenia, stanu.

I to jest miara odpowiedzialności za ciążę, zarodek, płód i poród.  To jest też miara nieodpowiedzialności, winy, anty człowieczeństwa, i anty ludzkości aborcjonistów.

Ktoś, tłumacząc z łaciny słowo „abortus”, „abortio”, pomylił się sromotnie.  To słowo powinno w języku polskim brzmieć: „a- porcja”. A - porcja, czyli anty porcja Ludzkości.

Być może ciągła świadomość likwidowania niewielkiej wprawdzie, ale jakże ważnej, istotnej porcji Rodzaju ( a nie gatunku) ludzkiego, w postaci zarodka, lub płodu, uniemożliwiłaby, a przynajmniej znacznie ograniczyła dokonywanie a -porcji, bez potrzeby ingerencji prawa. A i prawo wówczas mogłoby stać na zupełnie innym stanowisku. Ale kto dzisiaj aborcję kojarzy z a- porcją Ludzkości?

W pojęciu aborcjonistów, likwiduje się zbędny gatunek, który nie był planowany: Jest we mnie, czyli jest mój i tylko mój i tylko ja mam do niego prawo i tylko ja mogę o nim decydować;  mała rzecz, mały problem, mała szkoda, moja sprawa, zabieg i po sprawie. A Ludzkość? Jej przyszłość? Kontynuacja? Sens? Cel? Kto się tym martwi? Komu to potrzebne? Kto tego naucza?

Ad. 2   Nie jest prawdą, że jedyną cechą kardynalną odróżniającą ludzki zarodek od osoby dojrzałej, w tym starca, jest wiek.  To bardzo błędne myślenie.

Oprócz wieku, są jeszcze co najmniej trzy super istotne cechy odróżniające zarodek, płód, od człowieka dojrzałego, w tym starca. Czyli, konkretnie, zalążka i płodu, porcji ludzkości, od człowieka. Są to:

  • poród,

  • samo istnienie

  • świadomość

Porcja, w przeciwieństwie do człowieka, nie przeszła porodu. Poród, to swoisty egzamin dla Porcji.  Porcja musi do niego dojrzeć i go zaliczyć(lepiej lub gorzej). Każda Porcja, po przejściu porodu, rodząc się, uzyskuje ocenę w skali od 1 – 10. Im więcej punktów, tym ocena z porodu wyższa, tym lepiej zdany egzamin, tym większe szanse na przetrwanie w postaci niemowlęcia, a następnie dziecka.

Dawniej do takiego egzaminu płód przygotowywała sama matka. Wtedy wiele Porcji odpadało i odbywała się selekcja naturalna, zarówno nauczycielki – matki, jak i kandydatów na ludzi, czyli porcji Ludzkości – kandydatów na ludzi. Dzisiaj, pomagają zdawać ten egzamin położnicy. Selekcja jest sztuczna, i nie zawsze zależy od samodzielności i wytrwałości, oraz właściwości Porcji.

Pokonywanie drogi rodnej, poród, połóg, odcięcie pępowiny i znalezienie się w nowym środowisku powoduje, że nieświadoma dotąd niczego porcja, nabiera pierwszej świadomości, co najczęściej sygnalizuje płaczem, zaraz po urodzeniu.  Ten płacz, to początek świadomości, to przeistoczenie się nieświadomej dotąd, żyjącej w błogostanie wód płodowych matki, w symbiozie z matką porcji Ludzkości, w człowieka.

Płód, aby stał się człowiekiem, musi pokonać drogę rodną (jaka by ona nie była), musi odłączyć się od matki i sam zaistnieć, musi także zdobyć (pozyskać, posiąść), świadomość nowego, w którym się znalazł i oznajmić to płaczem. Jeśli tylko jednej tylko z tych cech zabraknie, płód nie staje się i nigdy nie stanie, człowiekiem.

Jak nie pokona drogi rodnej, to ginie.  Jeśli nie odłączy się od matki, także ginie.  Jeśli nie nabierze świadomości nowego, nie zapłacze, to znaczy, że nie pokonał prawidłowo drogi rodnej(nie zdał egzaminu) i ginie.

O kandydacie, przed egzaminem na studia, nie można powiedzieć, że jest studentem, i że od profesora różni go tylko wiek. Oprócz wieku, różnią ich także zdane lub, nie egzaminy, samodzielność naukowa profesora, oraz brak świadomości profesorskiej u kandydata.

Tak samo jest z kandydatem na człowieka, którym jest porcja Ludzkości. Tyle, że w przypadku kandydata na studenta i profesora jest to zrozumiałe i oczywiste, a w przypadku płodu, kandydata na człowieka i człowieka dojrzałego, już nie.

wislawus
O mnie wislawus

PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, DLATEGO JEST PRAWDZIWA. TAJEMNICA WSZELKIEGO STWORZENIA: NICZYJ NIKT NICZYM Z NICZEGO, CZYLI Z IMIENIA, MIENIA, MIANA SWEGO, KTÓRYMI SĄ, ON SAM, NICOŚĆ I NIC, STWORZYŁ WSZYSTKO.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka