N. Rz. Notka 31
Eine, na swym blogu, opublikował notkę, pod tyt: „Niewidzialne jest największe i decyduje o wszystkim...”
http://autodafe.salon24.pl/351669,niewidzialne-jest-najwieksze-i-decyduje-o-wszystkim#comment_5117727
Niestety, z filozoficznego punktu widzenia, muszę odnotować, że już w samym tytule notki Eine, widnieje błąd formalny: Niewidzialne, nie jest największe i nie decyduje o Wszystkim. To Wszystko jest bezwzględnie największe i decyduje o wszystkim. Ale pomijam to, ponieważ notka dotyczy fizyki, a nie filozofii.
Eine, w swej notce, poruszył, jak widać, bardzo emocjonalnie, interesujące zagadnienie kosmologiczne:
„Wszechświat się rozszerza z prędkością wciąż wzrastającą !
Dynamika ekspansji wszechświata stale rośnie ! „
I zadaje pytanie: „ jaki czynnik fizyczny, jaka przyczyna powoduje przyspieszenie ekspansji wszechświata?”
Odpowiadam spokojnie:
Tym czynnikiem fizycznym, który przyczynia się do rozszerzania się Wszechświata, z którego Wszechświat czerpie energię, jest Kosmos stworzony z eteru. Eter, to ta „ciemna, ujemna energia”, która „odpycha” od siebie gwiazdy i galaktyki, która nie pozwala im na siebie spaść, a jednocześnie wypełnia między nimi przestrzeń.
„Przecież jest to niezgodne z modelem inflacyjnym ewolucji wszechświata , według którego prędkość ekspansji z czasem miała maleć , proces ekspansji miał podlegać wyhamowaniu aż do zatrzymania.....” stwierdza dalej Eine.
Odpowiadam: To jest zgodne z modelem inflacyjnym. Z tym, że Wszechświat nie osiągnął jeszcze szczytu swego rozwoju, szczytu swej ekspansji, dlatego się rozszerza. Za miliardy lat świetlnych, osiągnie szczyt ekspansji (rozszerzania) i wejdzie w proces inflacyjny( kurczenia się), aż do zaniku. Ale na to naukowcy muszą jeszcze „trochę” poczekać.
Eine dalej napisał: „ ... i – pod wpływem grawitacji- miał się rozpocząć proces koncentracji, skupiania materii na powrót.”
A, moim zdaniem to już bzdura. Pod wpływem grawitującego eteru następować będzie, i w niektórych miejscach Kosmosu, już następuje, kolaps poszczególnych gwiazd Wszechświata, czyli cząstek Wszechświata, a w końcu nastąpi kolaps Wszechświata. Ale, na ich miejsce, rodzą się inne, nowe gwiazdy, dlatego ekspansja Wszechświata trwa w najlepsze. Pod wpływem eteru, jego sił grawitacyjnych, następuje dekoncentracja masy gwiazd, czyli w istocie Wszechświata, a nie koncentracja. Dekoncentracja ta widoczna jest w kosmologii, jako zanikanie masy gwiazd w czarnych dziurach.
Dalej, Eine napisał: „Pojawiła się hipoteza [upowszechniana przez odkrywców ], że wszechświat jest wypełniony “ciemną energią” [ równoległa nazwa :”ujemna energia”] ,która wytwarza ujemne ciśnienie ,rozpychające od siebie galaktyki , wbrew sile grawitacyjnego przyciągania [ zresztą malejącej na skutek zmniejszania się gęstości materii w przestrzeni]. „
To wszystko prawda. Z tym, że już dawno, w Nowej Rzeczywistości, stwierdziłem, że Wszechświat nie jest jedyny we Wszystkim. Że Wszechświat i Kosmos to dwa, przeciwstawne „bratanki”, jeden dodatni, masywny, jasny, w postaci czystej energii kinetycznej, a drugi ujemny, ciemny, eteryczny w postaci czystej energii potencjalnej, którzy z sobą rywalizują i którzy, jeden kosztem drugiego, a drugi dzięki pierwszemu, są, istnieją, żyją. Dwa, spośród dziesięciu najpotężniejszych bytów Wszystkiego. Dzięki nim, na gwieździe Wszechświata, Ziemi, którą opasał kosmiczny eter i który z drugiej strony zaatakowała nowa, wschodząca gwiazda Wszechświata, Słońce, powstała zimna planeta, Ziemia, a na niej życie, którego kontynuacją jesteśmy my, ludzie. Dlatego, „hipoteza”, która się pojawiła, „upowszechniana przez odkrywców”, jest co najmniej spóźniona.
W końcu, Eine napisał:
„Niewidzialne i nieznane , jest nieskończenie większe od poznanego i widzialnego , i ono decyduje jakie jest to “widzialne” , i co się z nim dzieje , lub będzie dziać. „
Święte słowa. Święta racja.
Z tym, że „niewidzialne” jest już znane, bo na S 24.,w Nowej Rzeczywistości opublikowane. Tym „ nieznanym” jest Kosmos. Kosmos, eteryczny, czarny i niewidzialny, jest większy, ale skończenie, od poznanego (tylko częściowo przez naukowców) i widzialnego, jasnego, światłego, masywnego, Wszechświata.
Ale to nie jest też prawda, że to "większe i niewidzialne" decyduje, jakie jest to „widzialne i co się z nim dzieje, lub będzie dziać”.
To „niewidzialne i nieznane”, czyli Kosmos ze swoim eterem, nie decyduje o Wszechświecie, lecz wymusza na Nim pewne działania, skłania Go do pewnych zachowań, wpływa na Jego stan, kondycję i pozycję. To tak, jak środowisko naturalne nie decyduje o człowieku, lecz skłania go do zachowań, działań, wpływa na kondycję, pozycję, stan. Jest tak dlatego, że Kosmos jest środowiskiem naturalnym Wszechświata, ale nie jest Jego stwórcą, ani rodzicem. Tak, jak Ludzkość zmaga się z swoim środowiskiem naturalnym, tak Wszechświat zmaga się z swoim środowiskiem naturalnym, czyli Kosmosem.
W sumie, pozwolę sobie zakończyć tę notkę stwierdzeniem w formie przysłowia: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”; i refleksją z niego wypływającą: z czego to wynika i komu to służy?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)