26 obserwujących
234 notki
380k odsłon
  782   0

Alfabet tajemnic smoleńskich - C

 

C.   „Czarna dziura”? Między Wilnem a Smoleńskiem
 
 
Wielu Kolegów Blogerów „pochyla(ło) się z troską” (CyprianPolak, Albatros… i inni) nad „nieobecnością” Pana Prezydenta w przestrzeni publicznej od godzin popołudniowych 8 kwietnia 2010 r., tj. od zakończenia Jego wizyty w Wilnie.
 
Zebrałem poniższe e-cytaty, nie tyle żeby wdawać się w spór: „kto ma rację” , ale żeby uogólnić trudności, jakie napotka każdy, chcący dojść do prawdy o tym, co się wydarzyło na drodze Narodowej Delegacji do Katynia, a poddany zmasowanej, nieprzerwanie do dziś trwającej, dezinformacji oficjalnych przekazów.
 
Pod lawiną tych świadomych kłamstw, płynących z każdej (jak się już onegdaj - bez nadziei i bez złudzeń – ostatecznie okazało) , niestety niegodnej zaufania strony,  powstawać mogły wszelkie hipotezy dot. Losów Delegacji.
 
Z pewnością jednak – mając także na uwadze, jak znaczna, o najbardziej istotnym ciężarze dowodowym, masa faktów jest ukryta przed społeczeństwem pod pozorem „tajności śledztwa” – należy starać się te hipotezy konfrontować z takim materiałem, jaki w ogóle jest możliwy i dostępny do oglądu.
 
Toteż i w tym przypadku, przypadku „Czarnej dziury”, pozostaje tylko to jedno:
założyć iż relacje „świadków” są kłamliwe – bądź kompletować je, by przemówiły same.
 
                                               
                                                               ***

 

Wieczorem w przeddzień wylotu na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej złożył na ręce Prezydenta Lecha Kaczyńskiego plon rocznej pracy - swój projekt Konstytucji RP. „To jest dzieło, które symbolizuje sens jego trudu, sens jego życia. Tym sensem była służba Polsce, polskiemu państwu, które miało w końcu zacząć dobrze służyć polskiemu narodowi - powiedział Jarosław Kaczyński.  http://solidarni2010.pl/27453-pamieci-ofiar-katastrofy-smolenskiej-czworkami-do-nieba-szli-8211-przemyslaw-gosiewski-bronislaw-gostomski-robert-grzywna-mariusz-handzlik-vii.html

Adam Bielan: Prezydent był w Wilnie z półdniową wizytą. Zadzwoniłem między 19 a 20, usłyszałem warkot silników. Prezydent był w samolocie, ale już po wylądowaniu. Powiedział, żebym przyjechał do pałacu. Przysłał po mnie samochód. http://niniwa22.cba.pl/bielan_wawel.htm

8 kwietnia 2010 r., dwa dni przez tragedią smoleńską, lecieliśmy z pan przez samolotem małym Jak-iem, z Wilna do Warszawy. I był już późny wieczór, rozmawialiśmy.http://wpolityce.pl/polityka/232886-porywajace-i-stanowcze-przemowienie-andrzeja-dudy-polacy-oczekuja-tego-ze-dzielo-lecha-kaczynskiego-zostanie-podjete-na-nowo

kiedy 8 kwietnia 2010 r. lecieliśmy z panem prezydentem Kaczyńskim z Wilna do Warszawy, pan prezydent, już rozluźniony po spotkaniach z prezydent Litwy, opowiadał o czasach pierwszej i drugiej Solidarności. Historie te były bardzo ciekawe, bo nieprzedstawione tak, jak to opisują w podręcznikach”  http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1607685,1,na-konwencji-tylko-duda.read

8 kwietnia 2010 r. Lech Kaczyński razem ze swoimi współpracownikami był z wizytą na Litwie. – Gdy siedzieliśmy w salonce, Prezydent zapatrzył się w okno. Stwierdził, że on już ma swoje lata i jego pokolenie będzie wkrótce odchodzić. Spojrzał na nas i powiedział: „Ale wy jesteście przyszłością polskiej polityki i to na was będzie spoczywał obowiązek, żeby sprawy prowadzić dalej”. Wtedy z Pawłem uśmiechnęliśmy się, ale kiedy przypomniałem sobie to po katastrofie, to przeszły mnie dreszcze – wspomina Andrzej Duda.http://www.niedziela.pl/artykul/117668/nd/Ludzie-Prezydenta

10-04-2010, ostatnia aktualizacja 10-04-2010 20:37

Maciej Chojnowski: Reguła jest taka, że fotograf lata zawsze. Jeszcze dwa dni temu byłem z nim na Litwie – mówi Maciej Chojnowski.http://www.rp.pl/artykul/459608.html
 
„-nie ukrywam, że trochę się teraz rozklejam, bo cały wieczór w czwartek spędziłem u pana prezydenta” - mówił europoseł.
Choć - jak opowiadał - zazwyczaj spotykał się z Lechem Kaczyńskim w sobotę, tym razem, ze względu na wyjazd do Katynia i piątkowe przygotowania prezydenta do wygłoszenia przemówienia - umówili się na czwartek, tuż po powrocie Lecha Kaczyńskiego z Wilna.
- Byłem u niego ponad cztery godziny w gabinecie. Ten wieczór z prezydentem, ministrem Maciejem Łopińskim i Pawłem Kowalem był bardzo wesoły, pełen rozmaitych anegdot. Prezydent nam opowiadał po raz kolejny anegdoty z czasów działalności w "Solidarności", kiedy szefował związkowi pod nieobecności Lecha Wałęsy - mówił Bielan. - Prezydent był w znakomitej kondycji, sypał anegdotami. Wyszedłem od niego o wpół do pierwszej w nocy - wspominał.
 
Z panem prezydentem pracowaliśmy nad przemówieniem katyńskim jeszcze w piątek, rozmawialiśmy telefonicznie.

 

Dzień wcześniej (w  czwartek) omawialiśmy ten temat w czasie lotu z Wilna. Pan prezydent dał mi wtedy szczegółowe wytyczne Kończąc  rozmowę, pan prezydent powiedział, że musi już wracać do pracy, i polecił, żebym  przyszedł do niego w poniedziałek koło południa. http://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/brutalne-przejecie-wladzy/

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura