26 obserwujących
234 notki
380k odsłon
  1052   0

Alfabet tajemnic smoleńskich - R

  (10.04.2010)                     ROZMOWA(Y) TUSK - PUTIN  

 
 
 
Marzec 2013:
"wciąż nie wiadomo, dlaczego nie sporządzono notatek z dwóch rozmów, które odbyły się w dniu katastrofy 10 kwietnia. – Trudno uwierzyć, że niczego nie rejestrowano. W mojej ocenie istnieje podejrzenie niszczenia dokumentów w KPRM – Piotr Grodecki."                                               http://www.fakt.pl/Smolensk-Donald-Tusk-i-Wladimir-Putin-Tajemnicza-rozmowa-utajniona,artykuly,205545,1.htm l
"Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że notatki z rozmów telefonicznych z 2010 r. między Tuskiem a ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem nie muszą być ujawnione. Sąd uzasadnił, że o takim wyroku zdecydowało dobro polityki zagranicznej. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego na skutek skargi prawnika Piotra Grodeckiego, który zażądał od kancelarii premiera kserokopii notatek z rozmów telefonicznych między Tuskiem a Putinem. Chodziło o rozmowy prowadzone w okresie od 3 lutego 2010 r. do 29 października 2010 r. Dwie z nich odbyły się 10 kwietnia 2010 r. - w dniu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem."
"Cieszę się bardzo, że sąd podzielił, moim zdaniem, dość ewidentne i oczywiste przesłanki"  - powiedział premier na konferencji prasowej. Tusk dopytywany, czy zdejmie klauzulę tajności z notatki z rozmów telefonicznych z 2010 r., odpowiedział: "Z zasady nie będę zdejmował klauzuli poufności, ani wyższych klauzul z poczty dyplomatycznej czy z notatek prowadzonych rozmów. Bierzmy przykład z dojrzałych demokracji, czasami czeka się tam 50, czasem 100 lat, zanim ujawnia się tego typu materiały".             http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/810640,Rozmowy-TuskPutin-tajne-Premier-dyplomacja-wymaga-pewnej-poufnosci
 
Tak oto, z dala od szerszego zainteresowania opinii publicznej "przetoczyła się" (i zniknęła z pola zainteresowania!) sprawa, od której rozpoczęły się OFICJALNE DZIAŁANIA SMOLEŃSKIE.
Okazuje się bowiem, że telefon Morozowa do Klicha (w sprawie słynego załącznika nr 13) - to przysłowiowy "mały pikuś" wobec poważniejszej "podgatowki". Oto próba rekonstrukcji tych (prawomocnie utajnionych)  kluczowych momentów przyszłego (a raczej chyba niedoszłego!) śledztwa:
 
 
INTRODUKCJA
 
"8.57 Małgorzata Tusk, odbiera telefon od ministra Sikorskiego. Szef MSZ informuje premiera, że samolot się rozbił i prawdopodobnie nikt nie przeżył. Sikorski zadzwoni do niego trzeci raz ok. godz. 10 i czyta mu listę pasażerów. Premier płacze."         http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,9404926,10_kwietnia_2010__Rekonstrukcja_zdarzen__
MINUTA_PO.html
 
Jest to relacja o kapitalnym znaczeniu - określa czas interesujących nas tytułowych rozmów: zdarzyć musiały się po godz. 10-tej, gdyż pomiędzy 9. a 10.  Tusk przygotowywał sie do podróży*, w którą wyruszył ok. 9.30; musiał też jeszcze zwołać posiedzenie rządu, a pierwsza rozmowa z Putinem była bardzo długa:
 
11:35                                                                                                                                                                   "Premier Donald Tusk odbył długą rozmowę telefoniczną z szefem rosyjskiego rządu Władimirem Putinem w związku z katastrofą prezydenckiego samolotu Tu-154 - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu." PAP  http://www.wprost.pl/ar/191863/Putin-rozmawial-z-Tuskiem-o-katastrofie-w-Smolensku/
11:50, IAR                                                                                                                                                            "Premier Rosji Władimir Putin zadzwonił do Donalda Tuska i przeprowadził z nim długą rozmowę- dowiedziała się IAR. "     http://www.tvs.pl/23323,rozmowa_putina_z_tuskiem.html
 
11:37
"Premier Donald Tusk odbył długą rozmowę telefoniczną z szefem rosyjskiego rządu Władimirem Putinem."  http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-nadzwyczajne-posiedzenie-rady-ministrow-o-godz-13,nId,271725
 
Smoleńskich przypadków 68 +
hrabia Pim de Pim, czw., 22/09/2011 - 19:22
 10 kwietnia 2010 rano - premierzy Tusk i Putin rozmawiają telefonicznie przez około dwie godziny. Wbrew dobrym obyczajom dyplomatycznym nie ukazuje się z tej rozmowy żaden komunikat. Nawet taki, że Putin złożył Tuskowi kondolencje.    http://blogmedia24.pl/node/52045                                               
 
Nawet gdyby przyjąć, że Bloger grubo przesadził, to i tak okazało by się,  że czasu było aż nadto, bo od 10. do, powiedzmy, 11.15  - a zatem rozmowa mogła trwać nawet ok. godziny! Bo czy rozmowa dajmy na to półgodzinna (choć do krótkich nie należałaby) zasługuje na określenie: długa? Kwestia ta, choć raczej drugorzędna, z pewnością może być wyjaśniona; trudno sobie wyobrazić "zapis" na czas rozmowy!
Czy ktoś o to spytał publicznie? Proszę sobie wyobrazić, nie -ani jeden dziennikarz, zwyczajny czy śledczy, ani jeden polityk, opozycyjny czy koalicyjny, żadna Komisja czy Zespół... To dopiero, nieprawdaż?
 
W takiej - jak owa - chwili, gdy podejmowane winny być dziesiątki decyzji, gdy należałoby uzgadniać stanowisko prawne, organizacyjne i wiele innych na mająca się zaraz odbyć Radę Ministrów  ("Nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, związane z katastrofą prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, zostało zwołane na godz. 13 - poinformował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Wszystkie szczegóły techniczne mają zostać ustalone na zwołanym przez premiera nadzwyczajnym posiedzeniu rządu." http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-nadzwyczajne-posiedzenie-rady-ministrow-o-godz-13,nId,271725  )
 
 - Premier III RP wdaje się w długą rozmowę!
 
"11.30 Premier Donald Tusk rozmawia telefonicznie z Władimirem Putinem o katastrofie. Nie wiadomo, jaki był przebieg tej rozmowy."      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,9404926,10_kwietnia_2010__Rekonstrukcja_zdarzen__
MINUTA_PO.html
 
Na dodatek (dogrywka?) rozmowy były dwie. I nie tylko z Putinem:
"13:03 - Premier Donald Tusk odbył rozmowy z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem i premierem Władimirem Putinem."                         http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/minuta-po-minucie
 
Chyba nie były to rozmowy polegające na złożeniu kondolencji, bo dobrze zazwyczaj poinformowany RMF 24 wymienia przywódców 13 państw - ale nie Rosji!
 
Sobota, 10 kwietnia 2010 (12:36)
 
Zresztą - kondolencje przywódcy FR przekazali w inny sposób:
"12:36 - Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew i premier Władimir Putin przesłali kondolencje w związku z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem."
 
A zatem: co się wydarzyło w sobotnie przedpołudnie w samochodzie (1) premiera RP ? Czy doszło do "przełomu" w przyszłym śledztwie?  Czy raczej do "przełamania"?  Tusk tak to opisał na gorąco:
"14.22 - To moja osobista tragedia, ale musimy działać. Państwo nie przestanie funkcjonować - zapewnia premier Tusk i oświadcza, że leci do Smoleńska. Mówi powoli, ważąc słowa. Apeluje o „odpowiednie zachowanie” w czasie żałoby."          http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,9404926,10_kwietnia_2010__Rekonstrukcja_zdarzen__
MINUTA_PO.html
- ale niewielu pamięta, że się też konsultował:

10.39 Paweł Graś, rzecznik rządu, mówi w TVN24 – Wszyscy ministrowie jadą do Warszawy. Marszałek Komorowski jest w kontakcie z premieremhttp://smolensk-2010.pl/2010-04-10-prezydent-lech-kaczynski-nie-zyje-katastrofa-samolotu-w-smolensku-relacja.html

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura