26 obserwujących
234 notki
380k odsłon
  1339   0

ZAMACH: HIPOTEZA. Alfabet tajemnic smoleńskich - Z

 10.04.2010: ZARYS PRÓBY REKONSTRUKCJI (z komentarzem)

"Doskonałość tkwi w prostocie" (za: @Teodor49)

 

 

Piątek, 9 kwietnia

 z Warszawy (w godzinach rannych) wyrusza:

- (godz. 7-8.*) autokar (ATS*: A) z wieńcami (PROP*: „WIEŃCE”) , Jackiem Sasinem,  a także   innymi,  żyjącymi do dziś osobami, np. fotografikami prezydenckimi;  do Smoleńska dociera przed godz.20.

- (godz.10.15) pociąg specjalny z częścią Delegacji (e-Bibl.* – 3);                                    do Smoleńska dociera w sobotę o godz. 4.

 

Sobota, 10 kwietnia

- z Okęcia (godz. 5.30) wylatuje PARA JAK-ów 40 (ATS - J , M): n/b 044 - z dziennikarzami  i  n/b 047, jako n/b 045 - z generalicją, , Mariuszem Handzlikiem i Andrzejem Przewoźnikiem (e-Bibl. – 11), pilotowany przez Pana Generała Andrzeja Błasika, KTÓRE PO PRZEKROCZENIU PUNKTU NAWIGACYJNEGO ASKIL ROZDZIELAJĄ SIĘ: 044 leci na lotnisko Smoleńsk-Północny (XUBS), 047 zaś - na Smoleńsk Południowy (UUBS)

- z Okęcia wylatuje (ok. godz.7.20) Delegacja Oficjalna z Parą Prezydencką (e-Bibl. - 14) samolotem TU-154M n/b 101

- jak 047 ląduje (UUBS) o godz. 6.50 (ATS - M), gdzie pasażerowie, po przywitaniu przez oczekujących Gospodarzy, zostają przewiezieni do "miejsca spotkania" (Katyń?) - z którego już nie powrócą żywi (nie wykluczone jest też, że do lądowania nie doszło: strącenie?)...

- jak 044 ląduje (XUBS) o godz. 7.15 (e-Bibl. - 8) – różnica  czasowa obu lądowań wynika (przy dokonanym podejściu od wschodu) z dłuższej drogi na Siewiernyj -  gdzie pasażerowie, po błyskawicznej kontroli wizowej, zostają przewiezieni do Memoriału Katyńskiego (zadanie Gospodarzy: żadnych świadków na XUBS! – stąd brak też ekipy foto z KP, która przybyła w piątek)

- TU-154M , z powodu niespodziewanej (?) mgły nad Smoleńskiem, zostaje przekierowany na (oficjalnie zapasowe!) lotnisko Witebsk-Północny (UMII) i ląduje o godz. 8.20, gdzie Członkowie Delegacji Oficjalnej, po przywitaniu przez "stronę "rosyjską" zostają przewiezieni (być może już martwi) w stronę Katynia drogą pilnie strzeżoną przez FSB

- na pustym lotnisku w Smoleńsku , o godz. 8.35 (relacja Batera! - por. też:

"W pierwszym tomie akt znajdują się zeznania pana porucznika z wieży kontroli lotów na Okęciu. O 8.42 dostał sygnał od pilotów z JAKA że TU-154M spadł. Wiedzieliśmy o tym minutę po zdarzeniu. Dlaczego mówiono więc że samolot spadł o 8.56?"
http://zawszepolska.eu/putina-zbrodnia-smolenska/  )

-rozpoczyna się"ogłaszanie (i rozgłaszanie) katastrofy" (e-Bibl. – 6, 15).

 

  

 

* Rozwinięcie skrótów:                                                                                                                      

ATS – Propatrian: Alfabet Tajemnic Smoleńskich

Prop. – Propatrian: posty

e-Bibl. – Propatrian: e-Bibliografia adnotowana relacji „świadków smoleńskich”

godz. – czas polski (letni); podaję w parominutowym zaokrągleniu

 

KOMENTARZ

- co do peregrynacji Jacka Sasina:  nie sposób zaakceptować jej „ wersję samochodową” (samochody KP były w Smoleńsku/Katyniu „już” ok. 17. ; J.S. mógł oczywiście lecieć jakiem 047, ale był jednak widziany w hotelu Nowyj w piątek wieczorem; pozostaje zatem autokar (zresztą co do samochodowego „grafiku” pracowników KP można odnieść wrażenie, iż chodziło o diety hotelowe); nie mogę odeprzeć myśli, jak ważne było nakłonienie śp. Kasi Duraczyńskiej do lotu tutką...

- co do Pana Generała Błasika:  rozmowy pilotów to raz, bardziej jednak -  nachalna, chamska, anty-polska i –jak się miało niedawno okazać PIJAROWSKA (słynne wyznanie PR-owca MAK-u:http://old.sdp.pl/pp-05-23) propaganda „rosyjskich przyjaciół”, tak ochoczo i po prostu podle podtrzymywana przez polskie i etnocentryczne (Prop.:”APEL o powszechne stosowanie terminu: ETNOCENTRYZM”) łże-media – mająca nam wmówić iż Pan Generał był „na więcej niż sto procent” obecny na pokładzie… TU-154M

- co do jaka na UUBS:  znane są relacje miejscowych internautów, dotyczące jakiegoś wypadku tego samolotu („stoi bez kół na naszym lotnisku” - rozbity przy próbie ucieczki? strącony?); nie zmieniałoby to losu załogi i pasażerów…

- co do lądowania na zapasowym lotnisku w Witebsku (UMII):  „za” przemawiają zarówno plany lotu, jego dopołudniowe (chwilowe!)” zamknięcie”, bliska odległość (120 km bodajże) od Katynia (do Smoleńska tą szosą jest dalej jeszcze) i, oczywiście, ZBiR .

- co do „rozgłaszania katastrofy”,  polecam analizę medioznawcy:

http://zygmuntbialas.salon24.pl/513618,fym-o-roli-dziennikarzy-w-kreowaniu-katastrofy-smolenskiej

 

                                                                                   ***

 

Mój ATS wydaje się wraz z tym postem zakończony; choć brakuje wielu „literek”, mogę chociaż określić go „od A do Z” – wielokrotnie wskazywałem, że my, blogerzy, jesteśmy odcięci od kluczowych danych: to „odcięcie” dotyczy zresztą całego społeczeństwa – i to jest jeszcze jedna, TRZECIA TRAGEDIA KATYŃSKA.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura