Podczas obchodów 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej doszło do spięcia między politykami Polska Policja a Prawo i Sprawiedliwość .
Po wieczornym przemówieniu #JarosławKaczyński prezes partii i #AntoniMacierewicz udali się przed pomnik smoleński w Miasto Stołeczne Warszawa.
Tam wdali się w sprzeczkę z mundurowymi, po czym podeszli pod sam monument.
Macierewicz z farbą w sprayu próbował prawdopodobnie dostać się do wieńca złożonego przez aktywistę Zbigniew Komosa
Na filmiku zamieszczonym w mediach społecznościowych przez aktywiste Arek Szczurek , widzimy tłum ludzi.
Wśród zgromadzonych pojawia się prezes
#PiS.
— Jak on się tu znalazł? — słychać pytanie.
— Kiedy mnie pan przeprosi za nazwanie putinowską szmatą? — pyta ktoś inny.
— Ty Kaczyński, zwyrodniała kanalio — odgraża się prezesowi PiS kolejny mężczyzna z tłumu.— Proszę się nie pchać na policję — mówi prawdopodobnie jeden z funkcjonariuszy.
— To Kaczyński się pcha — słychać w odpowiedzi.
— Weźcie się w końcu do... (niezrozumiałe) — odpowiada prezes PiS.
Do Kaczyńskiego podchodzi reporter telewizji wPolsce24. — Panie premierze, dlaczego tym ludziom zależy, żeby niszczyć pamięć tylu wybitnych Polaków? — pyta.— Bo są agentami obcymi, najgorszego rodzaju. Patologicznymi szmatami — mówi prezes PiS ściśnięty w tłumie.
— Znowu bredzi. Będziesz mieć za to pozew — rzuca ktoś z zebranych.Atmosfera staje się coraz bardziej napięta. — Proszę się nie pchać — mówi jedna osoba. — Ale to ty się pchasz — odpowiada inna.
— Dajcie spokój, chociaż raz w roku — ktoś inny apeluje o opanowanie emocji.
— Dlaczego pan nie uszanuje chociaż jednego dnia w roku? — pyta Arkadiusza Szczurka jakaś kobieta.
— Czy policja nie potrafi sobie poradzić z paroma osobami? — dopytuje ktoś inny.Emocje nie słabną. Nagle ktoś jest oskarżony, że próbuje sięgnąć po broń.— Ooo, ten też się pcha.
— Broń chciał wziąć.
— Jaką broń?
— To policjant.
— Chyba sam chciałeś. Czemu kłamiesz pisowcu?
— Ja wiem, gdzie mam broń. Jest zabezpieczona — uspokaja policjant.
— Cofnie mi się pan do tyłu, raz, dwa. I niech nie dotyka pan policjantów — wydaje rozkaz funkcjonariusz.
— Ja jestem z ochrony — odpowiada męski głos.
— Z jakiej ochrony? Cofnie mi się pan do tyłu — mundurowy nie bawi się w dyskutowanie.
Wcześniej, podczas przemówienia kończącego Marsz Pamięci, Jarosław Kaczyński mówił, że "mamy też sytuację, w której z jednej strony Sejm podejmuje uchwały, w których mówi, że pamięć o ofiarach musi być uczczona, a z drugiej strony miesiąc w miesiąc pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest w najobrzydliwszy sposób obrażana".


Komentarze
Pokaż komentarze (5)