63 obserwujących
322 notki
325k odsłon
  102   0

Smoleński "syndrom aerotoksyczny"

Na temat Smoleńska, smoleńskiej katastrofy, pisze wielu, ale niewielu ma blade pojęcie o czym pisze, co w parze z brakiem weryfikacji poprzez łatwo dostępne w sieci informacje lub przy absolutnie bezwzględnym przekonaniu o własnej nieomylności prowadzi do "opowieści dziwnej treści" jak np. notka:

Okecie 10.04.2010 - Wielka kaluza cieczy na plycie betonowej pod 101-ka

Autor przekonuje, że PLF101 ciekł jak rzeszoto. W rzeczywistości paliwo lotnicze ma specyficzny, dosyć silny zapach i trudno uwierzyć by w miarę przytomna obsługa techniczna tego nie zauważyła. Chyba, że już wtedy wszyscy mieli COVID-a


Poza tym autor w komentarzach pisze, czy cytuje:

"Według szacunków Federalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (LBA) niemieckie linie lotnicze częstokroć omijały obowiązek zgłaszania usterek na pokładach samolotów. Taka sugestia zawarta jest w piśmie tego urzędu z listopada 2010 r., czyli napisanego miesiąc przed incydentem, jaki miał miejsce na pokładzie samolotu Germanwings lecącego z Wiednia do Kolonii.
Piloci tej maszyny wylądowali ostatkiem sił i z ułamkiem świadomości, ponieważ do kabiny nawiewały toksyczne opary paliwa z turbin, wywołujące halucynacje i utratę przytomności. Podobne opary wywołały na początku września 2012 r. złe samopoczucie kilkorga pasażerów linii XL-Airways."

(podkreślenie moje) co w tym kontekście jest typowym "słyszał, że dzwonią, ale nie wie w którym kościele". Zacznijmy od tego, że samoloty latają na wysokościach gdzie powietrze jest na tyle rzadkie, że człowiek nie jest w stanie nim oddychać. By umożliwić oddychanie trzeba w kadłubie samolotu zwiększyć ciśnienie w stosunku do otaczającej atmosfery, czyli sprężyć powietrze dostarczane do kabiny. Jako, że silniki odrzutowe również wymagają sprężenia powietrze dostarczanego do komór spalania ktoś wpadł na pomysł, żeby zamiast stosować specjalne sprężarki dla powietrza kabinowego po prostu pobrać powietrze za pierwszymi stopniami sprężarek silników. 

Tylko; PALIWO podawane jest w silnikach do komór spalania, które znajdują się ZA sprężarką. Więc tą drogą PALIWO do powietrza kabinowego się nie dostanie!

Istnieje za to inny problem, zwany "syndromem aerotoksycznym", spowodowany zanieczyszczeniem powietrza dostarczanego przez sprężarki silników do kabiny pasażerskiej. Lecz przyczyną nie są opary paliwa, lecz rozpylony i spalony w wyniku pirolizy OLEJ silnikowy wydostający się z łożysk sprężarki silnika. Olej ulega pirolizie w wyniku wysokich temperatur powstających podczas sprężania powietrza, a produkty spalania wraz z dodatkami uszlachetniającymi do oleju dostają się do kabiny.

Dla Maniusia strona do Wiki, po niemiecku:

https://de.wikipedia.org/wiki/Aerotoxisches_Syndrom



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale