kłotnia o to kto ma pojechac na radę Europejską jest żenujaca, ale na pocieszenie mozna powiedziec, ze polityka polska nie osiagnela (jeszcze ) poziomu Ukrainy. Tam co roku prezydent rozwiazuje parlament, a wybory nieiwele zmieniaja: ciagle trwaja Jusczenko, Tymoszenko i Janukowycz.
Juszczenko chyba slabnie, wiec rozpaczliwie chce wyeliminowac konkurentow w przyszlych wyborach prezydenckich.
Ukraina to wlasciwie dwa swiaty: zachod i wschód, roznia sie historia, mentalnoscia, nawet jezykiem. W takiej sytucjai trudno o zgode i podązanie w konkretnym kierunku. Ukraina chyba bedzie w najblizszych latach dryfowac miedzy UE a Rosja.
w porownianiu z naszym sasiadem, Poslka jest jednilitym i stabilnym krajem. Nie mamy duzych mniejszosci narodowych ani silnych jezykow mniejszosciowych.



Komentarze
Pokaż komentarze