zastanawialem sie, dlaczego w śledztwie dot. Z. Ziobry nic sie nie dzieje, skoro w pospiechu odbierano mu immunitet.
Rzeczywiscie, sprawa wyglada na malo powazną, inpirowana politycznie. Kazda ekipa uzywa prokuratury do walki politycznej, rowniez PO.
byc może lekiem na to byloby oddzielenie funcji prok. generalnego od ministra sprawiedliwości, podobno tak jest w wiekszosci krajów europejskich.
Obecnie polityk, czyli min. sparwiedliwosci moze swobodnie naciskac na prokuratorow, ktorzy dzialaja nie po jego mysli. nie mozna udowodniic ze np. przenieisienie prokutarpora mialo przyczyny polityczne.
Prasa opisywala, iz Ziobro przeniosl prokuratora z Krakowa, ktory chciał postawic zarzuty znajomym Ziobry.
Oczywiscie wg ministra przeniesienie mialo na celu "usprawnienie pracy prokuratury" i nie ma zadnych dowodów, ze byl to wynik niezaleznosci odwaznego prokuratora. Nie da sie ustalic motywów ministra bez poznania jego mysli.



Komentarze
Pokaż komentarze