a propos aresztowania w 1999 r -
"to wszystko pomyłka, nie wiedzialem co podpisuję, zapomnialem ze bylem zatrzymany, nie znam angielskiego, policjantowi wszystko sie pomylilo i za mnie wypelnial wniosek o ustanowinie adwokata z urzedu , wcale nie uderzylem zony, ona wcale nie zeznala tego co zeznala" itp
co za zlosliwosc formularzy, ktorze sprzysiegly sie przeciw ministrowi.



Komentarze
Pokaż komentarze