Wsrod zarzutów dot. obietnic wyborczych PO byl, ze obiecywala "cud gospodarczy".
pamietam kampanie wyborczą i bilboardy, na ktorych bylo napisane: "Polska zasługuje na cud gospodaczy" (sic).
nie jest to zadna obietnica, tylko wyraz przekonania polityków PO. Z tego zyczenia trudno rozliczac rzad D. Tuska. Mozna sie najwyzej z tym nie zgadzac i np. powiedziec ze tak zle urzadzony kraj nie zasluguje na cud gospodarczy.
Polska zasluguje na cud, ale to nie znaczy ze bedzie . Cud wg mnie nalezy do kategorii faktów nieprzewidywalnych, czynionych przez Boga czy Najwyzsza Istotę itp
Rownie dobrze mozna powiedziec ze Polska powinna miec 100 milionów mieszkanców - to pobozne zyczenie, ktore mozna powiedziec i do niczego nie zobowiazuje.
Co iinnego jesli PO mowila ze cos zrobi, np wprowadzi podatek liniowy itd. , czego istotnie na razie nie zrobiła.
a obietnice wyborcze to temat na osobną dyskusję.



Komentarze
Pokaż komentarze